Szczęsny wprost o przyszłości. Oto możliwy scenariusz po Barcelonie

Wojciech Szczęsny ma jeszcze rok kontraktu z FC Barceloną. W rozmowie z TVP Sport został zapytany o koniec kariery. Bramkarz zasugerował, że jeśli zdrowie pozwoli, to jest otwarty na różne opcje.

Wojciech Szczęsny
Obserwuj nas w
DPPI Media / Alamy Na zdjęciu: Wojciech Szczęsny

Szczęsny jest otwarty na różne scenariusze w przyszłości

Wojciech Szczęsny po Mistrzostwach Europy 2024 zdecydował się zakończyć karierę. Duży wpływ miała na to decyzja Juventusu, który postanowił rozwiązać kontrakt z bramkarzem. Na emeryturze nie wytrzymał długo, ponieważ po kilku miesiącach zgłosiła się FC Barcelona.

W październiku 2024 roku Szczęsny podpisał dwuletni kontrakt z Dumą Katalonii. Od stycznia do czerwca tamtego roku był nawet „jedynką” w bramce. Z kolei w minionym sezonie pełnił funkcję zmiennika Joana Garcii. Mimo braku regularnej gry zdecydował się przedłużyć kontrakt z klubem do połowy 2027 roku. W programie „Oko w oko” na kanale TVP Sport został zapytany o koniec kariery w FC Barcelonie. Co ciekawe, nie chciał składać żadnych deklaracji. Zasugerował, że jest otwarty na różne scenariusze.

Czy FC Barcelona to mój ostatni rozdział w karierze? Nic już nie mówię. Nie wiem. Wydaję mi się, że tak, ale dwa lata temu wydawało mi się, że nie będę grał w piłkę. Nie będę składał deklaracji – mówił Wojciech Szczęsny w rozmowie z TVP Sport.

Może nie tyle głodny rywalizacji, ale na pewno pobyt w Barcelonie mnie odświeżył. To uczucie, które mi towarzyszyło, kiedy podejmował decyzje o zakończeniu kariery, czyli takie zniechęcenie do piłki, może wypalenie zniknęło. Tego dziś nie ma. Jeśli ciało mi pozwoli, a nie ukrywam, że nie jest łatwiej z dnia na dzień tylko ciężej, to jestem otwarty na różne scenariusze – dodał.

Szczęsny w Barcelonie rozegrał łącznie 42 spotkania, w których 14 razy zachował czyste konto. Dwukrotnie wygrał mistrzostwo Hiszpanii, a także Superpuchar Hiszpanii oraz raz Puchar Króla. W przeszłości grał także w Juventusie, Arsenalu i Romie.

POLECAMY TAKŻE