Real Madryt może mieć problem
Real Madryt znalazł się pod lupą po sytuacji, do której doszło podczas niedzielnego starcia z Atletico Madryt. Z raportu sędziego Miguela Angela Ortiza Ariasa wynika, że druga połowa rozpoczęła się z pięciominutowym opóźnieniem.
Powodem był zbyt późny powrót zawodników gospodarzy na murawę. Arbiter odnotował ten fakt w oficjalnym protokole, co może teraz skutkować reakcją organów dyscyplinarnych Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
„Mundo Deportivo” zwraca uwagę, że sprawa może zostać rozpatrzona na podstawie artykułu 89 regulaminu dyscyplinarnego RFEF. Przepisy przewidują możliwość nałożenia na klub kary finansowej sięgającej trzy tysiące euro za opóźnianie wejścia drużyny na boisko.
Na ten moment Real ma jednak uniknąć dotkliwej sankcji. Według źródła najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest ostrzeżenie. Sytuacja może wyglądać inaczej w przypadku kolejnego podobnego przewinienia. Wówczas klubowi może grozić grzywna, a Jose Mourinho potencjalnie zawieszenie na okres od jednego do trzech spotkań.
Niedzielna potyczka ostatecznie zakończyła się wygraną Atletico (2:1). Los Colchoneros dzięki wygranej w prestiżowym spotkaniu wskoczyli na drugie miejsce w tabeli, tracąc aktualnie pięć oczek do pierwszej FC Barcelony. Po reprezentacyjnej przerwie Atletico zagra na wyjeździe z Deportivo Alavez. Z kolei Królewskich czeka potyczka z Villarreal.









