Arbeloa stracił zaufanie władz Realu. Tylko Liga Mistrzów może pomóc
Real Madryt miał na swoim koncie do niedawna serię ośmiu zwycięstw z rzędu w rozgrywkach La Liga. Co więcej, Królewscy odzyskali fotel lidera, wyprzedzając FC Barceloną. Praca, jaką wykonali przez ostatnie tygodnie, została zniszczona w kilka dni. Najpierw przytrafiła się niespodziewana porażka z Osasuną (1:2), a ostatnie sensacyjnie przegrali z Getafe (0:1).
Seria dwóch porażek z rzędu zachwiała posadą Alvaro Arbeloi. Z informacji dziennika AS wynika, że Real Madryt zadał sobie pytanie, czy Hiszpan jest odpowiednią osobą na stanowisku trenera. W klubie mają coraz większe wątpliwości, czy podjęli słuszną decyzję.
Po chwilowym wzlocie drużyna utknęła w martwym punkcie. Na dodatek z kontuzjami mierzą się Kylian Mbappe, Jude Bellingham i Eder Militao. Cała trójka to piłkarze wyjściowego składu. Biorąc pod uwagę zbliżający się mecz z Manchesterem City, w Madrycie nadchodzą kluczowe dni dla przyszłości Arbeloi. AS sugeruje, że ostatnią deską ratunku jest dla niego właśnie Liga Mistrzów.
Nie wiadomo, czy ewentualne odpadnięcie zdecyduje o zwolnieniu, ale z pewnością zasieje jeszcze większe zwątpienie w jego umiejętności wśród władz klubu. Media cały czas plotkują, że w przyszłym sezonie Real Madryt i tak zdecyduje się na kogoś o większym nazwisku.








