Barcelona z cudowną bramką
Barcelona nie musiała, ale mogła i chciała. Podobnie jak Betis – obie ekipy już przed tą kolejką wiedziały, jakie miejsca zajmą na koniec sezonu. Jednak Dumie Katalonii zależało nieco bardziej, choćby ze względu na grę przed własną publicznością i pożegnanie Roberta Lewandowskiego.
W 28. minucie Blaugrana dopięła swego i wyszła na prowadzenie. Sędzia podyktował rzut wolny dla gospodarzy, a do piłki ustawionej na 18. metrze podszedł Raphinha. Reprezentant Brazylii zdecydował się na bezpośredni strzał i to był doskonały wybór.
Alvaro Valles spodziewał się strzału nad murem i przy swoim lewym słupku. Natomiast 29-latek postanowił przymierzyć przy przeciwnej stronie i w ten sposób całkowicie zaskoczył golkipera z Sewilli.
Bramkarz gości zareagował w ostatniej chwili, ale nie był w stanie zatrzymać celnego uderzenia Raphinhii. W ten sposób Barcelona otworzyła wynik niedzielnej rywalizacji i korzystny rezultat utrzymała do końca pierwszej połowy.









