Hansi Flick zmienia plan podróży FC Barcelony przed meczem z Newcastle w Lidze Mistrzów
Kalendarz FC Barcelony jest wypełniony po brzegi. Zespół walczy o utrzymanie pozycji lidera w lidze, a jednocześnie przygotowuje się do starć w 1/8 finału Ligi Mistrzów. To dwie ostatnie możliwości na trofea dla Blaugrany w obecnym sezonie.
Problemem jest napięty terminarz. Między ligowym meczem z Athletic Club w Bilbao (7 marca) a wyjazdowym spotkaniem z Newcastle United (10 marca) drużyna ma zaledwie 72 godziny przerwy.
Dlatego trener Hansi Flick rozważa zmianę logistyki. Zamiast wracać do Barcelony po meczu na San Mames, zespół miałby polecieć bezpośrednio z Bilbao do Newcastle. Pozwoliłoby to uniknąć dwóch podróży w krótkim odstępie czasu i zyskać dodatkowe godziny na regenerację.
W takim wariancie piłkarze przylecieliby do Anglii już w nocy z soboty na niedzielę, co dałoby im więcej czasu na aklimatyzację do warunków na St. James’ Park. Sztab szkoleniowy liczy, że lepsze przygotowanie logistyczne przełoży się na dyspozycję zespołu w jednym z najważniejszych meczów sezonu.









