40 tysięcy euro kary za spóźnienie – Flick bez litości dla zawodników Barcelony
Hansi Flick jest trenerem FC Barcelony od lipca 2024 roku. Pod wodzą niemieckiego szkoleniowca klub wrócił nie tylko na szczyt krajowego futbolu, ale również ponownie liczy się w grze o końcowe zwycięstwo w Lidze Mistrzów. W pierwszym sezonie Duma Katalonii z 61-latkiem u sterów zdobyła potrójną koroną, wygrywając mistrzostwo, puchar oraz superpuchar Hiszpanii.
Jedna z największych zmian za kadencji Flicka w Barcelonie, to wykluczenie z meczu w przypadku spóźnienia. Taki los w poprzednim sezonie spotkał m.in. Julesa Kounde czy Inakiego Penę. W telewizyjnym programie „El Hormiguero” na kanale Antena 3 o systemie kar w zespole opowiedzieli dwaj piłkarze – Pedri oraz Ferran Torres.
– Jeśli mamy zaplanowany trening na godzinę 11:00, a ktoś przyjdzie 3 sekundy po godzinie 11:00, to Hansi Flick kwalifikuje to jako spóźnienie – mówił Pedri w programie „El Hormiguero”.
- Zobacz także: Mbappe wymarzonym transferem dwóch piłkarzy FC Barcelony
– Zmieniliśmy trochę zasady punktualności w drużynie za kadencji Hansiego Flicka. Jeśli się spóźnisz, musisz zapłacić karę. Wcześniej byłeś automatycznie wykluczony z udziału w meczu – dodał. „Jeśli to dzień meczowy, a ktoś się spóźni, musi zapłacić 40 tysięcy euro kary – doprecyzował Ferran Torres.
Po 25. kolejkach La Liga podopieczni Hansiego Flicka zajmują 1. miejsce w tabeli. Nad drugim Realem Madryt mają punkt przewagi. W następny weekend FC Barcelona zmierzy się przed własną publicznością z Villarrealem. Kilka dni później dojdzie do rewanżowego meczu z Atletico Madryt w Pucharze Króla.







