Jan Bednarek i jego rodzina przeżyli chwile strachu. Wszystko stało się nagle
FC Porto i Jan Bednarek znaleźli się w centrum bardzo niepokojących wydarzeń. Jak poinformował portugalski portal Record.pt, reprezentant Polski oraz jego rodzina padli ofiarą brutalnego napadu rabunkowego we własnym domu w Porto. Napastnik miał grozić piłkarzowi nożem, a wartość skradzionych rzeczy oszacowano na mniej więcej 150 tysięcy euro.
Według ustaleń źródła do zdarzenia doszło w piątkowy wieczór około godziny 21:30. Bednarek wracał wraz z rodziną do domu, gdy okazało się, że w środku znajduje się już włamywacz. Napastnik miał natychmiast zagrozić rodzinie piłkarza nożem, wywołując ogromną panikę i strach.
Na miejsce bardzo szybko została wezwana portugalska policja bezpieczeństwa publicznego PSP, a sprawą zajęła się także policja kryminalna. Na szczęście, mimo dramatycznych okoliczności, Bednarkowi oraz jego najbliższym nic fizycznie się nie stało.
Cała sytuacja wydarzyła się już po wielkim sukcesie FC Porto. Smoki tydzień temu zapewniły sobie mistrzostwo Portugalii po zwycięstwie Alvercą (1:0), a bohaterem spotkania został właśnie reprezentant Polski. Bednarek strzelił jedynego gola meczu po uderzeniu głową i był jednym z najważniejszych zawodników drużyny w kończącym się sezonie.
Jak przypomina Record.pt, Bednarek błyskawicznie stał się jednym z liderów defensywy ekipy z Estadio do Dragao. W swoim pierwszym sezonie w Portugalii rozegrał już 48 spotkań, zdobył cztery bramki i zanotował jedną asystę. Teraz jednak zamiast świętować sukces sportowy, polski piłkarz musiał zmierzyć się z dramatycznymi wydarzeniami poza boiskiem.








