Portugalczycy zachwyceni Pietuszewskim. Kiwior i Bednarek na plus
FC Porto dopisało kolejny komplet punktów do swojego dorobku. W sobotę wieczorem po wielkich męczarniach, ale pokonali na wyjeździe Maritimo (2:1). Decydujący okazał się gol Oskara Pietuszewskiego, który został bohaterem Smoków. Na boisku zameldował się zaledwie kilka minut przed wpisaniem się na listę strzelców. Nie bez powodu A Bola okrzyknęła go piłkarzem meczu. W portugalskich mediach zebrał same pochwały.
– Reprezentant Polski zazwyczaj nie potrzebuje wiele czasu, by sprawić problemy kryjącym go obrońcom. Wszedł na boisko w 79. minucie, strzelił gola w 84. minucie, a niedługo później mógł dołożyć drugie trafienie. Choć imponujące były zarówno efektowne przyjęcie piłki prawą nogą, jak i sposób rozegrania całej akcji, najważniejsze pozostają trzy punkty, które jego gol zapewnił FC Porto. Dzięki temu drużyna utrzymała stuprocentowy bilans zwycięstw w lidze – pisze o Pietuszewskim serwis A Bola.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Od pierwszej minuty zagrał za to Jan Bednarek. Portugalczycy docenili go za ważne interwencje zarówno w pierwszej, jak i drugiej połowie, choć zauważyli, że w pierwszej części gry miewał czasem problemy w obronie.
– Popisał się kapitalną, precyzyjną interwencją wślizgiem w polu karnym, gdy Tejon był bliski zdobycia drugiej bramki dla Maritimo. Do przerwy miał jeszcze sporo problemów, ale później FC Porto zaczęło narzucać rywalom swoje warunki gry. Dzięki temu Polak zyskał pewność siebie i coraz częściej posyłał groźne piłki w pole karne przeciwnika. Pod sam koniec spotkania zanotował kolejną niezwykle ważną interwencję, ratując drużynę po błędzie Diogo Costy – ocenili Bednarka.
Bardzo dobry mecz rozegrał Jakub Kiwior. To właśnie on asystował przy trafieniu Pietuszewskiego. A Bola to doceniła i wyróżniła stopera reprezentacji Polski za świetne wyprowadzanie piłki.
– Spokojny występ, bez większych problemów do rozwiązania. Fizyczną walkę z Butzke pozostawił Bednarkowi, a sam skupiał się przede wszystkim na jakości wyprowadzania piłki i kierowaniu jej we właściwe miejsca. Pod tym względem absolutnie kluczowym momentem okazało się podanie do Pietuszewskiego, po którym Polak zdobył zwycięską bramkę dla FC Porto – podsumowali Portugalczycy występ Kiwiora.








