Były trener Wisły Kraków selekcjonerem?! „To ekspert od wyników”

Reprezentacja Rumunii może rozważyć zmianę selekcjonera. Niepewny przyszłości jest Gheorghe Hagi. Rumuński dziennikarz sugeruje, że idealnym następcą byłby Dan Petrescu, były trener Wisły Kraków.

Drużyna Rumunii
Obserwuj nas w
LaPresse / Alamy Na zdjęciu: Drużyna Rumunii

Dan Petrescu łączony z reprezentacją Rumunii

Reprezentacja Rumunii to grupowy rywal Biało-Czerwonych w Lidze Narodów. Od kwietnia tego roku selekcjonerem jest tam legendarny Gheorghe Hagi. Prawda jest jednak taka, że jego kadencja jest daleka od oczekiwań. W czterech meczach ani razu nie wygrali i są blisko spadku do dywizji C Ligi Narodów. W bezpośrednim starciu z reprezentacją Polski na PGE Narodowym przegrali aż (0:6).

Hagi rozważał przez kilka dni dymisję, ale finalnie pozostał na stanowisku. Nie doszło również do przedwczesnego zerwania kontraktu ze strony federacji. Natomiast w Rumunii są przekonani, że zmiana selekcjonera byłaby potrzebna. Horia Ivanović, cytowany przez Sport.pl wskazał nawet konkretnego kandydata na jego następcę. Dziennikarz zasugerował Dana Petrescu, a więc byłego trenera m.in. Wisły Kraków.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

– Petrescu to ekspert od wyników. Poważnie rozważałbym możliwość, że jeśli będzie zdrowy w przyszłym roku i ławka rezerwowych będzie wolna. Nie ma aż tak dużego obciążenia pracą. Petrescu może stać się rozwiązaniem dla kadry. Nikt nie byłby rozczarowany, gdybyśmy pokonali Polskę 1:0, grając pragmatycznie. Gdyby to nastąpiło w marcu to mógłby być trenerem, jakiego potrzebuje reprezentacja. On gra dla wyników. Potrzebujemy wyników, a nie przemówień. Zagrajmy fatalnie, ale pokonajmy Bośnię 1:0 – mówił Horia Ivanović, cytowany przez Sport.pl.

– Brakowało nam pragmatyzmu, naprawdę nie byliśmy pragmatyczni. Dan Petrescu potrafi wydobyć to, czego potrzebuje ta reprezentacja – dodał.

W listopadzie Rumunia ponownie zagra z Polską, lecz tym razem to oni będą gospodarze. Wciąż mają matematyczne szanse, żeby pozostać w dywizji B Ligi Narodów kosztem naszej drużyny. Potrzebują do tego dwóch zwycięstw, a Biało-Czerwoni musieliby dwa razy przegrać.

POLECAMY TAKŻE