Włochy – Austria: Mancini trafił ze zmianami, Squadra Azzurra w ćwierćfinale

Federico Chiesa
Federico Chiesa fot. PressFocus

Reprezentacja Włoch pokonała w spotkaniu 1/8 finału Mistrzostw Europy 2:1 Austrię i wywalczyła awans do ćwierćfinału turnieju. Bohaterami w szeregach Squadra Azzurra zostali dwaj rezerwowi, czyli Federico Chiesa i Matteo Pessina. Ekipa Roberto Manciniego przeżyła kryzys i teraz czeka na swojego rywala, z którym zagra 2 lipca na Allianz Arena w Monachium.

Reprezentacja Włoch zaczęła nowy turniej

Reprezentacja Włoch do sobotniego spotkania przystępowała w roli zdecydowanego faworyta. Podopieczni Roberto Manciniego w fazie grupowej turnieju zachwycili całą Europę. Byli bezbłędni w defensywie, a ponadto świetni w ataku. Tymczasem drużyna Franco Fody chciała sprawić sensację, wierząc, że dyscyplina taktyczna i waleczność mogą być panaceum na czterokrotnych mistrzów świata.

Pierwsza połowa rywalizacji toczonej na Wembley do złudzenia przypominała starcie Hiszpania – Szwecja z fazy grupowej. Tak jak w starciu w Sewilli dominowała La Roja ze zdyscyplinowanymi taktycznie Skandynawami, tak Squadra Azzurra prowadziła grę w rywalizacji z drugim zespołem w grupie C na Euro 2020.

W pierwszych dwóch meczach turnieju zespół Roberto Manciniego dominował nad swoimi rywalami do tego stopnia, że nie tylko dłużej utrzymywał się przy piłce, ale też stwarzał sobie mnóstwo sytuacji strzeleckich. W boju z Austrią było o to trudno, bo rywal nie pozostawiał zbyt dużo miejsca na grę Włochom.

Das Team skutecznie zawężał pole gry i umiejętnie przeszkadzał

Squadra Azzurra w pierwszych trzech kwadransach rywalizacji miała dwie sytuacje do zdobycia bramki. Pierwszą w 17. minucie, gdy ze świetnej strony na boku boiska pokazał się Leonardo Spinazzola. 28-latek zagrał w pole karne, piłka trafiła do Nicolo Barelli, który oddał strzał. Na posterunku był jednak Daniel Bachmann.

Tymczasem w 32. minucie na niesygnalizowane uderzenie sprzed pola karnego pozwolił sobie Ciro Immobile. Napastnik Lazio oddał mocny strzał, po którym futbolówka ostatecznie trafiła w słupek. Do przerwy miał zatem miejsce bezbramkowy remis.

Włosi na drzemce

Drugą odsłonę spotkania lepiej zaczęli zawodnicy reprezentacji Austrii. David Alaba w 52. minucie oddał ładne uderzenie z rzutu wolnego, ale ostatecznie niecelne i wynik się nie zmienił. Odpowiedź czterokrotnych mistrzów świata miała miejsce cztery minuty później, ale niezmordowany kapitan Das Team tym razem stanął na przeszkodzie Domenico Berardiemu.

Po ponad godzinie gry stało się natomiast coś, co musiało wywołać alarm w szeregach Squadra Azzurra. Piłkę do siatki skierował Marko Arnautović. Napastnik oddał strzał głową, z którym nie poradził sobie Gianluigi Donnarumma. Na szczęście dla włoskiej ekipy po weryfikacji VAR na jaw wyszło, że zawodnik Shanghai SIPG znajdował się na pozycji spalonej i jego gol został anulowany.

Emocji po zmianie stron nie brakowało. Między innymi z tego powodu, że system weryfikacji nie miał w sobotni wieczór dnia wolnego. Podopieczni Manciniego z kolei wypracowywali sobie sytuacje strzeleckie, ale próby strzałów były bardzo niecelne. Widząc kłopoty swojego zespołu, opiekun włoskiej ekipy zdecydował się na zmiany, wpuszczając na plac gry Manuela Locatelliego i Matteo Pessinę.

Włosi wciąż mogą marzyć o triumfie na Euro

W związku z tym, że w podstawowym czasie gry wynik był nie rozstrzygnięty, to zwycięzcę musiała wyłonić dogrywka. W niej ekipa Fody jakby stanęła w miejscu. Tymczasem Włosi sprawiali wrażenie drużyny, która otrząsnęła się po dwóch weryfikacjach VAR. Z kolei w 95. minucie z kapitalnej strony pokazał się Federico Chiesa. Piłkarz Juve po podaniu od Spinazzoli najpierw przyjął piłkę, a następnie oddał strzał z lewej nogi i mieliśmy 1:0.

Jednym trafieniem w dodatkowym czasie gry reprezentacja Włoch się nie zadowoliła. Matteo Pessina w 105. minucie podwyższył prowadzenie, wykorzystując podanie Francesco Acerbiego, co z trybun brawami nagrodził Giorgio Chiellini. Drugą część dogrywki reprezentacja Austrii zaczęła od mocnego uderzenia, gdy niezłym strzałem wyróżnił się Louis Schaub. Kapitalną interwencją popisał się jednak Gianluigi Donnarumma.

Sasa Kalajdzic w 114. minucie rywalizacji zdobył co prawda bramkę kontaktową, popisując się sprytnym strzałem głową po centrze z rzutu rożnego. Tym samym zakończyła się seria Włochów bez straconego gola. To było jednak wszystko, na co było stać Austriaków i w kolejnej fazie rozgrywek znaleźli się piłkarze Squadra Azzurra, którzy wygrali na Wembley 2:1.

Komentarze