Coman zaburzył spokój Trójkolorowych przed serią jedenastek

Kingsley Coman
Kingsley Coman fot. PressFocus

Reprezentacja Francji zakończyła swój udział w Mistrzostwach Europy w 1/8 finału. Aktualni mistrzowie świata ulegli po serii rzutów karnych Szwajcarii. Tymczasem środki masowego przekazu skupiły swoją uwagę na urazie Kingsleya Comana, który mimo wszystko wykazywał niezwykłą siłę woli, aby kontynuować grę.

  • Reprezentacja Francji zakończyła swój udział na Euro 2020
  • W trakcie starcia Trójkolorowych z Helwetami w dogrywce kontuzji doznał Kingsley Coman
  • Skrzydłowy Bayernu Monachium mimo urazu nie chciał opuścić placu gry

Didier Deschamp zabrał głos w sprawie uporu Comana

Reprezentacja Francji w normalnym czasie gry i po dogrywce remisowała z Helwetami 3:3. Z kolei decydującego rzutu karnego nie wykorzystał Kylian Mbappe. Tym samym ekipa Vladimira Petkovicia wygrała konkurs jedenastek 5:4.

Nerwowość, napięcie i gorączka, to słowa, które są przytaczane w kontekście zakończenia Euro przez Trójkolorowych. Francja na stadionie w Bukareszcie, chociaż zdobyła trzy bramki, to nie zaliczyła najlepszego występu na Euro.

Już pierwsza połowa pokazała wyraźnie, że ustawieniu 3-4-3 nie było dobrym wyborem Didiera Deschampsa. Dopiero po przejściu na 4-3-1-2 gra Trójkolorowych mogła się podobać. Sygnał do odrabiania strat dał Karim Benzema, który ostatecznie zakończył spotkanie w dwoma trafieniami.

W dogrywce inny fakt przykuł jednak uwagę postronnych obserwatorów. Kingsley Coman trzymał się za udo po jednym ze strzałów, po którym piłka trafiła tylko w boczną siatkę. Zawodnik Bayernu Monachium doznał kontuzji. Lekarz reprezentacji Francji błyskawicznie starał się mu pomóc. W tym samym czasie Marcus Thuram otrzymał sygnał, że ma zacząć się rozgrzewać.

Coman mimo urazu nie chciał opuścić boiska. Marcus Thuram trzykrotnie był przygotowywany do zmiany i za każdym razem była ona odkładana. Ostatecznie w 111. minucie skrzydłowy Bawarczyków ustąpił. Na konferencji prasowej do całej sytuacji odniósł się opiekun francuskiej ekipy.

– Zawodnik miał kłopoty mięśniowe w udzie. Mimo wszystko chciał kontynuować grę. Wiedząc, że będzie to trudne. W każdym razie w takich sytuacjach nie wystarczy tylko chcieć, ale trzeba być w stanie kontynuować. Niestety, mimo że miał ogromną siłę woli, to po dwóch minutach zdał sobie sprawę, że to niemożliwe – wyjaśnił Ddier Deschamps.

Czytaj więcej: Francja – Szwajcaria: Mistrzowie Świata za burtą! Helweci lepsi w karnych

Komentarze