Po meczu z Wisłą jasny przekaz. Górak nie szukał żadnych wymówek

GKS Katowice przegrał w niedzielę z Wisłą Kraków (1:2). Rafał Górak nie zamierza jednak załamywać rąk. Trener wskazał kluczowe błędy i już patrzy w stronę starcia z MSK Ziliną.

Rafał Górak
Obserwuj nas w
Konrad Swierad / Alamy Na zdjęciu: Rafał Górak

GKS Katowice wrócił z Krakowa z niedosytem

GKS Katowice nie zdołał rozpocząć nowego sezonu PKO BP Ekstraklasy od zdobyczy punktowej. Zespół Rafała Góraka przegrał na wyjeździe z Wisłą Kraków. Niemniej przez długie fragmenty spotkania potrafił skutecznie neutralizować ataki gospodarzy. Po końcowym gwizdku szkoleniowiec nie ukrywał rozczarowania, ale jednocześnie przekonywał, że jego drużyna ma solidne podstawy, aby szybko wrócić na właściwe tory. 

– Gratulacje dla Wisły z okazji pierwszego zwycięstwa w Ekstraklasie po powrocie do niej. To było duże wydarzenie, również na trybunach. Bardzo dziękuję także naszym kibicom za świetną obecność i kapitalny doping. Ważne, że mimo różnych animozji obie społeczności kibicowskie potrafiły stworzyć taką atmosferę. Wydaje mi się, że właśnie tak to powinno wyglądać – powiedział Górak w trakcie pomeczowej konferencji prasowej transmitowanej przez klubową telewizję Białej Gwiazdy.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Górak nie miał wątpliwości, że jego zespół zaprezentował się lepiej, niż wskazuje końcowy wynik. W jego opinii Katowiczanie zrealizowali plan na pierwszą połowę, ale po zmianie stron zapłacili wysoką cenę za własne błędy.

– Uważam, że mogliśmy wyciągnąć z tego meczu zdecydowanie więcej. W pierwszej połowie realizowaliśmy założenia, które sobie przyjęliśmy. Szukaliśmy okazji do zdobycia bramki i te sytuacje były. Wydawało się, że z każdą minutą jesteśmy coraz bliżej gola – ocenił trener.

Rafał Górak nie gryzł się w język po meczu z Wisłą Kraków

Kluczowym momentem spotkania okazał się początek drugiej odsłony. Najpierw Wisła wykorzystała rzut karny, a chwilę później podwyższyła prowadzenie. 53-latek nie szukał usprawiedliwień.

– Przy rzucie karnym nie mamy żadnego usprawiedliwienia. Nie powinniśmy zachować się w taki sposób we własnym polu karnym. Z kolei przy drugiej bramce w „szesnastce” był jeden zawodnik Wisły, a trzech moich obrońców powinno taką sytuację wybronić dziesięć razy na dziesięć – stwierdził wprost Górak.

Mimo porażki trener nie zamierza zmieniać obranej drogi. Podkreślił, że widzi w grze swojej drużyny więcej powodów do optymizmu niż do niepokoju.

– Ta drużyna doskonale wie, dlaczego dzisiaj przegrała. To ogromny atut, bo łatwiej wyciągać wnioski i poprawiać błędy. Teraz trzeba się zregenerować i dalej pracować nad tym, co już zbudowaliśmy. Porażki bolą, ale również bardzo wiele uczą – szkoleniowiec ekipy z Katowic.

Teraz liczy się tylko MSK Zilina

GieKSa nie ma jednak czasu na długie rozpamiętywanie nieudanego startu w lidze. Już w czwartek czeka ich rewanżowe spotkanie z MSK Ziliną w eliminacjach Ligi Konferencji. Górak jasno określił priorytet swojej drużyny.

– Wracamy bez punktów, ale nie mamy czasu rozpamiętywać tej porażki. Już w czwartek czeka nas rewanż z MSK Zilina. Do odrobienia jest tylko jedna bramka straty i zrobimy wszystko, aby wygrać to spotkanie – podsumował trener.

Starcie na Arena Katowice zacznie się o godzinie 20:30. W przypadku ewentualnego awansu do kolejnej fazy rozgrywek GKS może zagrać z lepszym z pary Hapoel Tel Awiw – Łudogorec Razgrad.

POLECAMY TAKŻE