Bez goli w Płocku
Wisła Płock w zeszłym tygodniu pokonała na wyjeździe Raków Częstochowa (2:1) na start PKO BP Ekstraklasy. Latem w zespole Nafciarzy Mariusza Misiurę zastąpił Adam Majewski. W poprzednim sezonie imponowali przede wszystkim organizacją gry obronnej, jednak pierwsze spotkanie pokazało, że drużyna potrafi być groźny również w ofensywie.
Z kolei Widzew Łódź rozpoczął ligową kampanię od rozczarowującego remisu z Motorem Lublin (2:2) na własnym stadionie. Drużyna Aleksandara Vukovicia chciała szybko odpowiedzieć kibicom i odnieść pierwsze zwycięstwo w sezonie. Przed tygodniem Karol Świderski pojawił się na boisku w drugiej połowie. Tym razem napastnik reprezentacji Polski znalazł się w podstawowym składzie.
Już w pierwszej połowie goście mogli objąć prowadzenie. Sebastian Bergier znalazł się w sytuacji sam na sam z Rafałem Leszczyńskim, jednak snajper Widzewa nie wykorzystał znakomitej okazji. Pierwsza część spotkania była bardzo wyrównana. Mimo kilku prób ofensywnych kibice w Płocku nie doczekali się bramek przed przerwą.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ większej zmianie. Obie drużyny nadal szukały swoich szans, ale brakowało dokładności. W 59. minucie bardzo dobrą okazję miał Said Hamulić. Bośniak próbował pokonać Bartłomieja Drągowskiego, jednak golkiper łódzkiego zespołu wyszedł zwycięsko z tego pojedynku.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. W następnej serii gier Płocczanie zmierzą się w Krakowie z Wisłą, a piłkarze Widzewa zagrają przeciwko Jagiellonii w Białymstoku.
Wisła Płock – Widzew Łódź 0:0 (0:0)








