Mileta Rajović pod presją w Legii. Marek Papszun reaguje na krytykę napastnika
Legia Warszawa w pierwszej kolejce PKO BP Ekstraklasy pokonała na wyjeździe Pogoń Szczecin (1:0). Na decydujące trafienie fani stołecznego klubu musieli czekać aż do doliczonego czasu gry. Bohaterem spotkania został Zoran Arsenić, który tego lata przeniósł się do Wojskowych z Rakowa Częstochowa.
Sporo uwagi po spotkaniu poświęcono Milecie Rajoviciowi. Duński napastnik po raz kolejny nie potrafił znaleźć drogi do bramki, choć miał kilka bardzo dobrych sytuacji. W niedzielę zespół Marka Papszuna rozegra pierwszy domowy mecz w nowym sezonie, a jego rywalem będzie Zagłębie Lubin.
Podczas konferencji prasowej przed spotkaniem z Miedizowymi nie zabrakło pytań dotyczących formy Rajovicia. Trener Legii podkreślił jednak, że zachowuje spokój i nie zamierza oceniać napastnika wyłącznie przez pryzmat niewykorzystanych sytuacji.
– Rozumiem kibiców, ponieważ oni to wszystko przeżywają i interpretują na swój sposób, w pewnych sytuacjach są bardzo wyraziści i mają do tego prawo, by wyrażać swoje emocje. Ja mam cierpliwość i zaufanie do zawodnika, natomiast oczywiście też chciałbym, aby był skuteczniejszy i wykorzystywał te sytuacje – stwierdził Papszun, którego cytuje oficjalny serwis Legii.
– Wierzę, że Mileta będzie te okazje finalizował, ponieważ zespół na to pracuje, by mu kreować sytuacje. Bardzo ważne jest też to, że miał kluczowe zachowanie przy naszym golu, więc miał wpływ na wynik końcowy – dodał.








