Siemieniec komentuje aktualna sytuację w zespole
Jagiellonia Białystok ma przed sobą bardzo trudne tygodnie. Przede wszystkim ze względu na konieczność wzmocnień i szybkiej gry o wysokie cele. Nikt nie ma wątpliwości, że Duma Podlasia potrzebuje przynajmniej kilku wzmocnień w każdej formacji i muszą to być ruchy, które już mają określoną jakość. Dlatego też kibice zaczynają się niepokoić przedłużającymi się negocjacjami.
Do tej pory Białostoczanie potwierdzili bowiem tylko jeden transfer; bramkarza z pierwszoligowej Puszczy Niepołomice. To zbyt mało, aby walczyć na trzech frontach, szczególnie w kontekście odejść dwóch kluczowych graczy: Bartosza Mazurka oraz Afimico Pululu. Głos na temat wzmocnień zabrał Adrian Siemieniec.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– Wiemy, że jesteśmy przed transferami, wspomagamy się młodymi piłkarzami. Dzisiaj ciężko pracują i pomagają nam. Z biegiem wzmocnień ta sytuacja kadrowa będzie się zmieniać. Kadra do Austrii też może się zmieniać w trakcie obozu, bo pracujemy nad tym, by nowi piłkarze tam dołączyli – powiedział Adrian Siemieniec cytowany przez Kubę Seweryna na platformie X.
– Brak Sławka Abramowicza dzisiaj to moja decyzja, trenował rano indywidualnie, chciałem przyjrzeć się innym. Leon i Dusan wciąż leczą się w klinice, w przypadku Bernardo wierzę, że od poniedziałku będzie w pełnym treningu i będziemy go „budować”, bo stracił trochę zajęć – dodał.
Zobacz także: Motor Lublin potwierdził transfer! Reprezentant Polski na pokładzie









