Prywatyzacja Górnika nadal daleka od finalizacji
Lukas Podolski od miesięcy stara się przejąć większościowy pakiet udziałów w Górniku Zabrze. Jednak wciąż nieskutecznie. Gwiazdor 14-krotnych mistrzów Polski nie potrafi porozumieć się z władzami miasta, a spodziewany termin prywatyzacji był już wielokrotnie przekładany. Ostatnio sporo mówiło się, że przełomowy może być luty. Wygląda jednak na to, że sprawa jest daleka od finału.
– Po kolejnym spotkaniu prywatyzacyjnym mam znowu wrażenie, że to zmierza donikąd. Bardzo bym chciał, żeby termin lutowy był realny, ale wątpię… – napisał wprost Lukas Podolski w serwisie X na temat rozmów prywatyzacyjnych.
Wcześniej, na temat prywatyzacji Górnika wypowiedział się prezydent miasta Zabrze, Kamil Żbikowski. – Staramy się, aby ten proces postępował, a nawet próbujemy go przyspieszać, zamykać kolejne tematy. Nie jest to jednak proste, bo wątków jest dużo. Sprawa jest skomplikowana także ze względu na „blokady”, jakie założono jeszcze za moich poprzedniczek. W optymistycznym wariancie zakładamy finalizację w pierwszym kwartale. – przekonywał w rozmowie z Rafałem Musiołem z Dziennika Zachodniego.
– Oczywiście musi być do tego wola obu stron, a więc inwestor musi zaakceptować uzgodnione warunki. Jednostronnie nie mogę tego obiecać. Uważam jednak, że jeśli nie pojawią się nadzwyczajne czynniki albo jeśli inwestor nie zmieni zdania, to jeszcze w lutym może dojść do przedstawienia umowy inwestycyjnej zabrzańskim radnym – dodał.
Zobacz również: Barcelona ustaliła ważną datę. Zaważy na przyszłości klubu









