Paweł Dawidowicz wypada na co najmniej trzy tygodnie
Paweł Dawidowicz przez około pół roku pozostawał bez klubu, po tym jak dobiegł końca jego kontrakt z Hellasem Verona. Tej zimy jednak reprezentant Polski wrócił do pracy, zostając zawodnikiem Rakowa Częstochowa. Defensor związał się z zespołem Medalików kontraktem, który obowiązuje do 30 czerwca 2026 roku. W umowie jest opcja przedłużenie współpracy o kolejne 12 miesięcy.
Paweł Dawidowicz zdążył już zadebiutować w Rakowie Częstochowa. Ostatnio jednak defensor nie pojawił się na boisku. Powodem absencji była kontuzja, którą nabawił się na treningu. Okazuje się, że Łukasz Tomczyk nie będzie mógł skorzystać z Polaka w najbliższych kilku meczach. Kamil Głębocki z redakcji „Na Wylot” poinformował, że rozbrat z piłką 30-latka potrwa co najmniej trzy tygodnie.
Grając w Italii, Paweł Dawidowicz często musiał pauzować z powodów zdrowotnych. Sytuacja nie uległa poprawia i już na początku swojej przygody w Rakowie Częstochowa znów ma kłopoty z kontuzją. Polski defensor będzie musiał poczekać na swój drugi występ po powrocie na boiska PKO Ekstraklasy.
Paweł Dawidowicz ma na koncie jeden występ w koszulce Rakowa Częstochowa. 30-latek rozegrał 27 minut w starciu ligowym przeciwko Wiśle Płock.









