Papszun szczerze o sytuacji Legii. „Nie niepokoi mnie to”

Legia Warszawa wciąż znajduje się w strefie spadkowej, a w piątek zagra z Radomiakiem Radom. Marek Papszun zapewnia, że nie obawia się sytuacji swojej drużyny.

Marek Papszun
Obserwuj nas w
fot. Pressfocus Na zdjęciu: Marek Papszun

Legia gra coraz lepiej. Papszun nie martwi się miejscem w tabeli

Legia Warszawa w miniony weekend wygrała drugi mecz w rundzie wiosennej. Tym razem okazała się lepsza od Cracovii, a wcześniej ograła też Wisłę Płock. Mimo wyraźnej tendencji wzrostowej, w dalszym ciągu znajduje się w strefie spadkowej Ekstraklasy, do której zepchnęła ją Arka Gdynia.

Sytuacja w tabeli wciąż jest skomplikowana. Mimo tego, Marek Papszun nie obawia się o miejsce swojej drużyny i dostrzega, że ta faktycznie się rozwija. Ma świadomość, jak trudny jest to sezon – nawet ekipa z szóstej lokaty nie może być pewna utrzymania w elicie. Legia do Cracovii traci zaledwie pięć punktów, więc w trakcie jednego weekendu może dojść do olbrzymich przetasowań.

– Najważniejsze są punkty i dyspozycja zespołu. Jeśli forma jest słaba i punktów jest mało, wtedy rośnie presja na drużyny, którym nie idzie. W tej chwili w walce o utrzymanie jest bardzo dużo zespołów. Trudno powiedzieć dokładnie ile, ale sporo klubów jest zagrożonych. W tej lidze wszystko jest bardzo płynne – dwie czy trzy wygrane mogą mocno wypromować zespół w tabeli, a trzy porażki mogą spowodować duże zamieszanie. Ta liga pokazuje, że każdy może wygrać z każdym. Tabela jest bardzo płaska, nie ma wyraźnej polaryzacji. (…) Nie niepokoi mnie to. Do końca sezonu zostało jeszcze dziesięć kolejek, czyli trzydzieści punktów do zdobycia. Patrząc na tabelę, widać ogromny ścisk. Jedna wygrana potrafi bardzo dużo zmienić, a jedna porażka również może spowodować przesunięcia w tabeli – wytłumaczył Papszun, cytowany przez portal Legia.net.

POLECAMY TAKŻE

Oczywiście celem Legii pozostaje utrzymanie w Ekstraklasie. Na ten moment trudno sobie wyobrażać, aby mogła walczyć o coś więcej. Obecnie ma punkt straty do bezpiecznej Arki.