Motor wygrywa po golu Czubaka
Motor Lublin wciąż bez premierowego zwycięstwa w sezonie przystępował w niedzielę do domowego starcia z GKS-em Katowice. Ekipa Rafała Góraka odpadła już z europejskich pucharów, więc może w pełni skupić się na zmaganiach na krajowym podwórku.
W pierwszej połowie tego meczu brakowało momentów większego ryzyka. Obie drużyny podeszły dość ostrożnie, by nie narazić się na kontratak i nie stracić gola. W 25. minucie znakomicie dośrodkował Bartosz Nowak, ale Ilia Szkurin nie zdołał skutecznie wykończyć tej sytuacji. Do przerwy kibice nie mieli okazji zobaczyć ani jednej bramki.
Po zmianie stron działo się znacznie więcej. W 49. minucie Karol Czubak umieścił piłkę w siatce, ale sytuacja była analizowana przez VAR. Po powtórkach okazało się, że w momencie uderzenia Jacquesa Ndiaye napastnik Motoru znajdował się na minimalnym spalonym, więc ten gol nie mógł zostać uznany. Kilka minut później to GKS cieszył się z pierwszej bramki, ale również tylko przez chwilę. Zanim piłka trafiła do Szkurina, jeden z zawodników gości znajdował się na ofsajdzie, co w pierwszym momencie też nie zostało dostrzeżone. Po tych dwóch sytuacjach na tablicy wyników dalej utrzymywał się więc bezbramkowy remis.
W 86. minucie Motor przeprowadził zabójczą kontrę. Wydawało się, że to GKS jest bliżej bramki na 1-0, ale Ndiaye zachował się znakomicie. Po długim rajdzie zagrał zewnętrzną częścią stopy do Czubaka, który z bliskiej odległości wpakował futbolówkę do siatki.
To pierwsze zwycięstwo Motoru w tym sezonie Ekstraklasy. GKS po trzech meczach ma natomiast na koncie cztery punkty.









