Radomiak bez odpowiedzi, Piast z refleksją. Wymowne komentarze trenerów

Piast Gliwice po dwóch z rzędu porażkach u siebie wrócił na zwycięski szlak w spotkaniu z Radomiakiem (3:1). Po meczu trenerzy obu drużyn podzielili się swoimi przemyśleniami.

Daniel Myśliwiec
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Daniel Myśliwiec

Kiko Ramirez i Daniel Myśliwiec po spotkaniu Piast – Radomiak

Piast Gliwice w piątkowy wieczór odniósł dziesiąte zwycięstwo w tej kampanii, dzięki czemu ma na swoim koncie 35 punktów. Tym samym nad znajdującą się w strefie spadkowej Legią Warszawa ekipa Daniela Myśliwca ma sześć oczek przewagi. W każdym razie ze spokojem do samego meczu z Zielonymi podszedł szkoleniowiec ekipy z Gliwic.

Z kolei trener Radomiaka przekonywał, że jego drużynie zabrakło w starciu z Niebiesko-czerwonymi efektywności. Radomianie ogólnie są już od trzech meczów bez wygranej. Kiko Ramirez jeszcze nie zaznał smaku zwycięstwa w szeregach Zielonych, mając na swoim koncie dwie porażki i remis.

Kiko Ramirez (trener Radomiaka): – Smutny dzień dla drużyny i dla mnie. Mieliśmy duże nadzieje związane z tym meczem. Pozostaje mi jedynie pogratulować drużynie Piasta, która zasłużyła na zwycięstwo. My dalej będziemy pracować. Zostało jeszcze osiem finałów. Rywale bardzo dobrze wyprowadzali kontrataki, kiedy byliśmy rozproszeni. Na tej płaszczyźnie Piast zrobił nam dużo krzywdy. Było sporo takich kontrataków i po prostu zabrakło nam efektywności.

Trudne wybory zwycięzcy

Daniel Myśliwiec (trener Piasta Gliwice): – Przed meczem powiedziałem, że w takich dobrych momentach, po dobrych meczach, dawaliśmy z siebie tylko 99 procent. Prawdopodobnie dlatego w spotkaniach, w których powinniśmy wygrywać, przegrywaliśmy. Powiedziałem też, że ciężko jest zagrać lepszy mecz niż ostatni, ale wiem, że moi piłkarze spróbują i się nie pomyliłem. Druga kwestia jest taka, że pomimo naszej radości z tego, jak się zaprezentowaliśmy, bo abstrahując od wyniku, który jest bardzo dobry, to sposób, w jaki graliśmy, był jeszcze lepszy i to mnie bardzo cieszy. Niemniej mimo tej radości pojawia się coś, o czym mówiłem już po meczu. To najtrudniejsza część pracy trenera, bo paradoksalnie w trudniejszych momentach, przy porażkach, jest czasami łatwiej. Szuka się rozwiązań i łatwiej podejmować decyzje. Ja mam grupę kapitalnych ludzi, a mogę wybrać tylko jedenastu. Niektórzy, którzy pracują bardzo dobrze, żeby nie powiedzieć wybitnie, nawet dzisiaj nie weszli na minutę. To jest coś, co spędza mi sen z powiek, bo wiem, że powinienem niektórych docenić bardziej, a tego nie zrobiłem. Wierzę jednak, że mam tak mocne charaktery, co moi piłkarze nieraz już pokazywali, że nawet w takich momentach będą trzymać wysoki poziom.

Po przerwie na spotkania reprezentacyjne Piasta czeka potyczka w roli gościa z Bruk-Betem Termaliką. Z kolei Radomiak zmierzy się na swoim stadionie z Motorem Lublin.

POLECAMY TAKŻE