Legia ucieka ze strefy spadkowej. Przynajmniej na chwilę
Faworyt rywalizacji przy Łazienkowskiej? Nie sposób było wskazać potencjalnego zwycięzcę. Legia Warszawa i Cracovia przystępowały do niedzielnego pojedynku z identycznym noworocznym bilansem – trzy remisy, porażka i zwycięstwo. Gospodarze chcieli wyrwać się strefy spadkowej, natomiast goście marzyli o doścignięciu ligowej czołówki.
Pierwsza bramka padła w 31. minucie. Wojskowi wyprowadzili szybki atak, po którym Wahan Biczachczian dograł w pole karne. Mileta Rajović na raty, ale pokonał Sebastiana Madejskiego i mógł cieszyć się z czwartego gola w sezonie. Warto wspomnieć, że Serb zameldował się na boisku zaledwie siedem minut wcześniej 26-latek zmienił Antonio Colaka.
Cracovia nie zdołała odpowiedzieć i Legia sięgnęła po trzy punkty. Dzięki tej wygranej Wojskowi uciekli ze strefy spadkowej, przynajmniej do meczu Arki. Gdynianie w poniedziałek zmierzą się z Wisłą Płock.
Legia Warszawa – Cracovia 1:0 (1:0)
Rajović 31′









