Bukari wzięty w obronę. Piłkarz Widzewa stanął za nim murem

Osman Bukari na razie okazał się niewypałem transferowym Widzewa Łódź. W jego obronie stanął Lukas Lerager. W rozmowie z serwisem pilkanozna.pl apelował o trochę więcej cierpliwości.

Osman Bukari
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Osman Bukari

Lerager apeluje o cierpliwość w sprawie formy Bukariego

Widzew Łódź w zimowym oknie transferowym bił rekordy w Ekstraklasie. Jednym z nich było sprowadzenie najdroższego piłkarza w historii ligi. Został nim Osman Bukari, za którego zapłacono 5,5 mln euro. Przygoda reprezentanta Ghany nie przebiega tak, jak każdy tego oczekiwał. Z początku skrzydłowy grał, ale nie zachwycał, a od kilku tygodni nie podnosi się nawet z ławki.

Od momentu, gdy Aleksandar Vuković został trenerem, Bukari w czterech meczach tylko dwa razy znalazł się w kadrze meczowej. W starciu z Lechem Poznań został odesłany na trybuny. Z kolei z Rakowem Częstochowa nie zagrał, bo nie było go w Polsce.

W obronie Bukariego stanął inny piłkarz Widzewa. Lukas Lerager w rozmowie z serwisem pilkanozna.pl apelował o cierpliwość. Jest przekonany, że jego kolega z boiska potrzebuje czasu, żeby zaaklimatyzować się do nowej ligi.

Ludzie muszą zacząć patrzeć na niego jak na drugiego człowieka. Oczekują od niego, że skoro kosztował tyle pieniędzy, to powinien strzelić dziesięć goli w pierwszym meczu, w drugim dołożyć drugie tyle. Ma strzelać, podawać, asystować – wszyscy patrzą na niego jak na produkt, podczas gdy on pierwszy raz w życiu gra w Polsce. Dajmy mu trochę czasu, aby się zaaklimatyzował i wtedy oceniajmy – powiedział.

Podobnie jak w przypadku całego Widzewa, czas będzie działał na jego korzyść, bo to nie jest przypadkowy zawodnik. Osman też wybrał Widzew, bo przekonał go projekt i to nie jest tak, że on teraz będzie odcinał kupony. Na początku rundy nie pomagał mu też stan boisk, bo należy do zawodników, którzy lubią grę kombinacyjną, a wszyscy wiemy, jak wyglądały nawierzchnie – dodał.

POLECAMY TAKŻE