Jordi Sanchez miał coś do przekazania
Pogoń Szczecin szybko przekonała się, że transfer Jordiego Sancheza może okazać się strzałem w dziesiątkę. Hiszpan pojawił się na boisku w starciu przeciwko Wieczystej i już przy pierwszej okazji, gdy wpisał się na listę strzelców, dał kibicom wyraźny sygnał. Nie chodziło jednak wyłącznie o samo trafienie.
Napastnik po zdobyciu bramki wykonał serię gestów, które można odczytywać jako komentarz do zamieszania wokół jego transferu. Najpierw złączył dłonie w sposób przypominający rozmowę dwóch osób. Później ułożył palce w kształt okularów, jakby chciał zaznaczyć, że widzi i słyszy to, co dzieje się wokół niego.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Na tym jednak Sanchez nie poprzestał. Kolejny gest polegał na pocieraniu palców o siebie, co mogło nawiązywać do pieniędzy i zarobków, o których sporo mówiło się przy okazji jego przeprowadzki do Szczecina. Na końcu Hiszpan wskazał na głowę, a następnie wykonał ruch rękami mogący sugerować zmęczenie całym zamieszaniem lub ból głowy.
Sam występ był dla Sancheza najlepszą możliwą odpowiedzią. Były napastnik Wisły Kraków rozpoczął przygodę z Pogonią od gola, a jego cieszynka natychmiast przyciągnęła uwagę. Trudno jednoznacznie stwierdzić, co dokładnie chciał przekazać, ale zestaw wykonanych gestów z pewnością pozostawił spore pole do interpretacji.









