REKLAMA
REKLAMA

Ostatnia akcja Lazio! Gol Ronaldo nie pomógł

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: SerieA.pl  |  08.11.2020 14:31
Ostatnia akcja Lazio! Gol Ronaldo nie pomógł

Cristiano Ronaldo  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Juventus w niedzielne popołudnie był bardzo bliski odniesienia czwartego zwycięstwa w obecnym sezonie Serie A. Stara Dama długo prowadziła 1:0 po trafieniu niezawodnego Cristiano Ronaldo, długo kontrolowała wydarzenia na boisku, ale nie utrzymała koncentracji do ostatniego gwizdka sędziego. Lazio w ostatniej akcji meczu doprowadziło do wyrównania i mecz zakończył się remisem 1:1.

Gospodarze przystępowali do niedzielnego spotkania poważnie osłabieni. W kadrze meczowej zabrakło przede wszystkim Ciro Immobile, choć trener Simone Inzaghi nie mógł skorzystać również z usług kilku innych zawodników. Tymczasem w wyjściowym składzie Starej Damy pojawił się między innymi Cristiano Ronaldo, który w ostatnim czasie był talizmanem dla mistrzów Włoch.

I tym razem Portugalczyk pokazał, jak ważnym jest zawodnikiem dla drużyny prowadzonej przez Andrei Pirlo. To właśnie Ronaldo w 15. minucie otworzył wynik. Napastnik Juventusu trafił do siatki z pięciu metrów po dograniu Juana Cuadrado z prawej strony boiska. Było to dla niego szóste trafienie w zaledwie czwartym występie w tym sezonie.

Lazio starało się odpowiedzieć i niewiele brakowało, a w 22. minucie do wyrównania doprowadziłby Vedat Muriqi. Napastnik gości nieznacznie minął się jednak z piłką po podaniu Sergeja Milinkovicia-Savicia wzdłuż linii bramkowej. Reprezentant Kosowa jeszcze jedną okazję miał w 38. minucie, ale tym razem jego celne uderzenie z lewej strony pola karnego wybronił Wojciech Szczęsny.

W pierwszej połowie swój dorobek bramkowy kilka razy próbował jeszcze podwyższyć Ronaldo. Zdecydowanie najbliżej był w 43. minucie, ale piłka po jego strzale trafiła w słupek bramki strzeżonej przez Jose Reinę. Ostatecznie w pierwszej połowie wynik nie uległ już zmianie.

W drugiej połowie Juventus kontrolował wydarzenia, starając się również szukać okazji do podwyższenia prowadzenia. Gospodarze mieli natomiast ogromne problemy ze stwarzaniem sobie sytuacji pod bramką rywali. Gdy już dochodzili do pola karnego Starej Damy, to byli skutecznie powstrzymywani przez defensorów gości z Turynu. Szczęsny nie miał tym samym zbyt wiele pracy.

Dobrą okazję po stronie gospodarzy w 80. minucie miał Adam Marusic, gdy piłka trafiła do niego po dośrodkowaniu Milinkovicia-Savicia, ale uderzeniem głową nie sprawił większych problemów reprezentantowi Polski.

Wynik 1:0 cały czas się utrzymywał i wydawało się, że Juventus sięgnie po czwarte zwycięstwo w tym sezonie. Lazio jednak wierzyło i walczyło do końca. W doliczonym czasie gry gospodarze doprowadzili do wyrównania. Z piłką w pole karne świetnie przedarł się Jonathan Correa i zagrał ją do Felipe Caicedo. Ten po przyjęciu futbolówki, obrócił się z nią w kierunku bramki i mocnym strzałem przy słupku nie dał szans Szczęsnemu.



OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 46 komentarzy

Smiech | 08.11.2020 14:32

Hahahahaha co za dzbany :D

semprealex | 08.11.2020 14:32

Totalne frajerstwo

xxBANGxx | 08.11.2020 14:34

Nie ma o czym pisać, Lazio zasłużyło na ten punkt.
Felipe Caicedo to człowiek ostatniej minuty, ehh.

PS. Dybala stracił piłkę jak amator i Lazio zrobiło akcję meczu, a miał dużo przestrzeni, aby znaleźć się na ich połowie i zwycięstwo było by nasze. I on chce podwyżki? Inna kwestia, że wchodzi Berna i tracimy gola, KLASYK.

pochmurny | 08.11.2020 14:34

Ale oni mają charakter! Tyle problemów. Inzaghi przez te dwa tygodnie nawet nie wiedział kto stawi się na najbliższym treningu. Uwielbiam ich za to. Wielka szkoda, że transfery (Fares, Muriqi) to niewypały.

Untouchables | 08.11.2020 14:36

Dramat.

J87 | 08.11.2020 14:36

Mecz to jedna wielka porażka, nuda goniła nudę cały mecz z nielicznymi przebłyskami na popisy Ronaldo. Lazio cały mecz biło głową w mur, Juventus kontrolował mecz .. aż do 94 min po czym sfrajerował się na maxa , żal !! Coś w tym jest jak nie ma Ronaldo to Juve nie istnieje.. Dybala po wejściu z ławki tracił piłkę za każdym razem i jeszcze probował symulować faul.. żenujący występ.Jedynie Cuadrado bym pochwalił na wahadle dobrze wyglądał. Kiedyś w takich meczach to my wciskaliśmy gola w końcowce , teraz nam amatorka !!

Damian1993 | 08.11.2020 14:36

Mimo, że odwielu lat darze większym sentymentem Juve, to od 84 minuty kibicowałem Lazio.
Gra się do końca, a Juve chyba jeszcze musi popracować w sferze mentalnej, bo tu widzę problem.

JerryF | 08.11.2020 14:36

Brawo Pirlo…
Druga połowa pokazała, niestety obnażyła wszystkie jego braki w doświadczeniu na pozycji trenera.
O ile dobra pierwsza połowa, szybka bramka, Lazio leży totalnie na tacy i tylko dobić, to my co robimy?
Kładziemy się plackiem w drugiej połowie.
Brak zmian do prawie 80min, gdy Lazio zrobiło ich już 3, a po chwili kolejne 2, to jakiś ponury żart.
Dodatkowo skoro Lazio nas zdominowało, Pirlo wbrew szumnym zapowiedziom gry ofensywnej, kładzie wszystko na rozpaczliwą obronę i wpuszcza kogo? Bernardeschiego zamiast Artura.
Nie chce być hejterem, wiem że dopiero się uczy, ale do cholery! Juventus to nie jest zabawka do nauki jak w piaskownicy.
Przy całym szacunku dla niego, ale zarząd wysłał go na kurs prawa jazdy i dał mu do tego Ferrari.
Naklejenie naklejki z zielonym listkiem „dopiero się uczę” nie sprawi, że reszta zejdzie nam z drogi.
Jak nam jeszcze odbiorą punkty za walkower z Napoli to spadamy na 11 miejsce!
I nie mam tu pretensji do Pirlo (może jedynie za to, że nie odmówił).
W normalnej firmie, osoba która podjęła taką destrukcyjną decyzję powinna odpowiedzieć dyscyplinarnie przed radą nadzorczą.
A Juve jest spółką akcyjną i ludzie lokują w niej swoje finanse.

HeiseSasaki | 08.11.2020 14:38

Lazio zazłużyło na bramkę, zeserwowali niesamowity pokaz determinacji.
Z drugiej strony to, że zdominowali końcówkę meczu to ewidentna wina Pirlo.
OD 60 minuty genialnie grający dziś Rabio i Benta oddychali rękawami, a nasz trener zamiast wstawić McKenniego do środka wystawia go na skrzydło za bardzo dobrego dziś Kulu.
Do tego nie zmienił nieistniejącego dziś Frabottę. Poważnie, sądziłem że zmienił go po połowie bo nie widziałem go przez całą 2 połowę ani w jednej akcji w ataku czy obronie - gościa NIE BYŁO a nasz trener tego nie dostrzega.
Wyszło frajrstwo i brak doświadczenia trenera.

pochmurny | 08.11.2020 14:39

No i czemu nie było Varu w drugiej połowie po ręce Ronaldo gdy Lazio miało rzut wolny? Wstyd.

PatrickCZ | 08.11.2020 14:39

Nie no, kolejny raz ogladam Juve I Lazio w tym sezonie I kolejny raz nie da sie ich ogladac, toporna pilka, bardzo nudne widowisko. Wspolczuje kibicom ze musza Co tydzien ogladac takie miernoctwo. Co do meczu, to wynik raczej sprawiedliwy.

Eccezionale | 08.11.2020 14:39

Jakbym oglądał Inter z Szachtarem,heh.Juve zagrało bardzo dobre spotkanie pod względem taktycznym. Lazio nie miało nic do powiedzenia,kontry Juve były strasznie groźne lecz pech chciał żeby piłka nie wpadła do bramki jak przy słupku Ronaldo... Taka to piłka jest czasem niesprawiedliwa. Sezon jest długi, myślę, że Pirlo wykonuje dobra robotę a wyniki przyjdą z czasem. Pozdro

adasko_23 | 08.11.2020 14:40

Oczy bolały. Dla postronnego widza mecz tragedia, poziom polskiej Ekstraklasy. Kopanina kopanina kilka skladnych akcji. Lazio na stojąco zdobywa absolutnie niezasluzony 1 ptk. taki urok piłki :)

amazon | 08.11.2020 14:42

Juve samo sobie jest winne. Powinni zabić mecz około 40 minuty a w piłce nie od dzisiaj wiadamo że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Akcja Correi przepiękna a wykończenie Caicedo to crem de la creme. Swoją drogą Dybala zaliczył  "asystę" przy golu Lazio.

JuveLegia | 08.11.2020 14:43

Ten mecz potwierdził, to co pisałem przed meczem, nie ma żadnego progresu, jeśli ktoś o takim pisał.
Dalej cały czas to samo, 1:0, brak dobicia rywala i odpuszczenie na koniec.
Drażniące marnowanie sytuacji przez Ronaldo. Po raz kolejny szkoda mi Moraty, o klasę wyprzedza dynamiką resztę zespołu.
Pod koniec meczu wchodzą, wieczny dzieciaczek (10) i piz.eczka (33). Pierwszy wybiega z piłką w out, a drugi wcześniej za linię końcową boiska.
Dwóch przeciwników próbuje brać w kleszcze Moratę. Morata wrzuca kolejny bieg, i zostawia przeciwników za sobą.
Dwóch przeciwników próbuje brać w kleszcze Dybalę. Dzieciaczek się wywraca lub traci piłkę. Żadnej podwyżki...
Razem z Pirlo powinni trafić na czerwony dywanik.

raf85 | 08.11.2020 14:45

Pierwsza połowa była całkiem niezła. Potem z każdą minutą było gorzej. Bernardeschi najwięcej sił,a bedąc w polu karnym zamiast przyjąć i zastawić się  z piłką uznał,że lepiej będzie jak się położy. Potem jeszcze nie ruszył za wybitą piłką naciskać przeciwnika tylko stał jak kołek. Jego miejsce jest raczej na trybunach. Dybala rozegrał dziś odrębne zawody na poziomie okręgówki. Jego ostatnia bezsensowna strata piłki dała Lazio ostatnie sekundy na strzelenie gola.

BOYSSAN | 08.11.2020 14:46

Juventus miał 93 min meczu pod kontrola , Lazio nie miało żadnych argumentów aby zagrozić Juve , ale ostatni zryw się udał i za to szacunek dla Lazio a szczególnie dla Correy za rajd i Caicedo za wykończenie.
Napisze jeszcze ze Juve mając CR7 w każdym meczu wychodzi prowadząc 1:0 , przynajmniej w serieA to działa i jeszcze działać będzie.

Billymenadzer | 08.11.2020 14:49

Szkoda ze Lazio tego jeszcze nie wygralo w końcówce. Juve za taką grę powinno przerżnąć i to wysoko.. Coraz gorzej się ich oglada

raf85 | 08.11.2020 14:50

Pierwsza połowa była całkiem niezła. Potem z każdą minutą było gorzej. Bernardeschi najwięcej sił,a bedąc w polu karnym zamiast przyjąć i zastawić się  z piłką uznał,że lepiej będzie jak się położy. Potem jeszcze nie ruszył za wybitą piłką naciskać przeciwnika tylko stał jak kołek. Jego miejsce jest raczej na trybunach. Dybala rozegrał dziś odrębne zawody na poziomie okręgówki. Jego ostatnia bezsensowna strata piłki dała Lazio ostatnie sekundy na strzelenie gola.

Posesivo | 08.11.2020 14:52

Dybala mistrz...

Conrado | 08.11.2020 15:03

Jakbym Milan Gattuso widział, niby pod kontrolą, niby rywal nic nie może zrobić, ale oczy krwawią i w ostatniej minucie frajerstwo nie do opisania.
Ten mecz powinien się skończyć ok 50 minuty, ale w nowej filozofii Pirlo należy z piłką wejść do bramki, najlepiej parami bo inaczej się nie liczy.
Ehh szkoda słów.

pochmurny | 08.11.2020 15:11

adasko_23 | 08.11.2020 14:40

Wiadomo, że w PL gra się szybciej, ale to wiadomo nie od dziś. Widać mało SerieA oglądasz. :) Jak na trzytygodniowy maraton grania co trzy dni tempo było niezłe jak na warunki SerieA. Nie zgadzam się, że to była kopanina. Była walka, akcje, dramaturgia. Ten mecz lepiej mi się oglądało niż paradoksalnie np. Milan - Roma 3-3.

Nie powiedziałbym, że Juve miało mecz pod kontrolą. Obrona Juve w tych czasach to już nie jest mur nie do przejścia, a Lazio do końca próbowało: z lewej, prawej, środkiem. Goście powinni byli zabić mecz wcześniej.

MarcosSalinas | 08.11.2020 15:12

Brawo Pirlo. Tylko tak dalej. Jednak warto poczekać z pół roku na ''wielkiego'' maestro, żeby zobaczyć te niesamowicie chwalone Pirlismo :D  

Gachu | 08.11.2020 15:13

Mecz pod kontrolą ....ale jak zaczeli grać na utrzymanie wynikuto czułem że pod koniec padnie bramka dla Lazio. Trudno nie ma co płakać tylko brać się do roboty i grać.

Conrado | 08.11.2020 15:18

Pochmurny, akurat serie a oglądam od lat i ten mecz też widziałem. Mówisz o intensywności??? Jakiej??? Mówienie o pucharach ma sens, ale spójrz jak gra, Bayern, Dortmund, Liverpool, Atletico Madrid, czy nawet Ajax. Tam faktycznie widać intensywność a podobno Juve to światowy top z najlepszą ławką w serie a. Wrzuć sobie Eleven S1 i zobacz intensywność.
Nie czarujmy się bo rzeczywistość jest jedna, tylko każdy ją inaczej postrzega.

GrandeJuve | 08.11.2020 15:22

Nie mam żdanych oczekiwań do tej drużyny Pirlo więc te remisy, porażki mi powiem szczerze zobojętniały. I tak nie ma szans to Juve wygrać LM więc te mecze ligowe po 9 z rzędu mistrzostwach już tak nie grzeją.

Sezon i tak na pusto dla Juve w tym sezonie więc za bardzo nie przejmuję się.

Wymienić Allegriego na Sarriego a potem Sarriego na Pirlo.

Czekam na poważnego człowieka na ławce Juve.

semprealex | 08.11.2020 15:41

Wiecie co mnie wnerwia? To, że wiem, że Juventus wciąż jest jednak najsilniejszy, że pewnie wcześniej czy później wdrapie się na ten szczyt tabeli, że (z całym szacunkiem dla rywali) na razie ciągle nie widzę konkurenta w SerieA ale....do jasnej cholery takie mecze nie mogą się tak nagminnie powtarzać. To jest kolejny mecz kiedy mozna było wygrać 4:0 a kończy się stratą punktów. Uwielbiam Dybalę, często go broniłem na forum nawet przed braćmi Juventini ale dziś to on nam zawalił mecz. Symulka pod linią końcową gdy trzeba było trzymać piłkę, potem ta ostatnia akcja kiedy nawet Peszko by to przyjął i podprowadził na połowę przeciwnika. Czemu taka Barca w kryzysie potrafi rozłożyć rywala 5:2 a nasi to zawsze pod górę. To frustruje jak cholera

Monochromatyczn | 08.11.2020 16:25

Dybala :facepalm:
Ten chłopak puka już w dno od spodu, a pod nim już tylko Bernardeschi. Jutro pójdzie zmieszany do Paraticiego i powie "to może chociaż 12 baniek?".

Ten mecz zakończył dla mnie należną Pirlo serię meczów towarzyskich, nie wyszło tragicznie bo straty są niewielkie. Ale po przerwie na reprezentacje chcę już zobaczyć Juventus, który będzie można oceniać, bo miesiąc miodowy powoli się kończy.

xxBANGxx | 08.11.2020 16:36

Mono
Widzę to podobnie, ale gdyby MVP nie stracił głupio piłki... to mielibyśmy teraz trzy punkty i sytuacja byłaby niezła. Co można pochwalić? Grę w defensywie, graliśmy świetnie, ale ofensywa leży i kwiczy. Wszystko wydaje się przypadkowe, nie ma podań z klepki, nie ma kreowania w środku pola... za wolno, za statycznie.

I nawet jeśli w defensywie byliśmy świetni, to obrona Częstochowy przed osłabionym Lazio, które można było dobić, idzie na konto naszego trenera (sorry Andrea, MVP zawalił, ale to Ty jesteś trenerem). Minimalizm jak w ostatnim sezonie Maxa, to mi się nie podoba.

JerryF | 08.11.2020 17:18

xxBANGxx

Zacytuje to co napisałem w wątku o wywiadzie z Pirlo po meczu, bo nie widzę sensu krytyki Dybali w tym przypadku.
"z tak osłabionym Lazio nie powinniśmy się bronić wybijaniem na ślepo przed siebie.
Wymieniłem kilka sytuacji gdy byliśmy o włos od straty prowadzenia już wczesniej.
Ta ostatnia akcja była konsekwencją tego, że Pirlo chyba tego zupełnie nie widział i nie reagował na sytuacje, tak jak to zrobił Inzaghi.
Skoro już chciał się bronić za wszelką cenę, to po co było wprowadzać Berne, zamiast np. Arthura by zagęścić środek i i zabić mecz?
Inzaghi widząc że będzie mu potrzeba świeżych sił zrobił zmiany w momencie kiedy one jeszcze mogły coś znaczyć, a wchodzący zawodnicy mieli czas na wejście w mecz.
Co miało na celu wprowadzenie w 87m zawodnika który w poprzednich meczach nas sabotował na koniec meczu?"

BOYSSAN | 08.11.2020 17:19

@semprealex

Zgadzam się z tym co napisałeś. Ja tez nie widzę nikogo kto miałby stracić Juve z fotela mistrza serieA . To Juventus prędzej przegra scudetto niż ktoś inny wygra.

„” Czemu taka Barca w kryzysie potrafi rozłożyć rywala 5:2 a nasi to zawsze pod górę. To frustruje jak cholera „”

No bo Juventus jest mocnym zespołem ale tak naprawdę ta moc ogranicza się do rozgrywek ligowych, gdzie punktuje regularnie ale nie ma tego czegoś żeby „golić „rywali na tzw luzie jak to robią w swoich ligach wielcy europejskiej piłki jak Bayern , Liverpool czy niedawno np Barca



J87 | 08.11.2020 17:33

"Ta ostatnia akcja była konsekwencją tego, że Pirlo chyba tego zupełnie nie widział i nie reagował na sytuacje, tak jak to zrobił Inzaghi." Serio obwiniasz Pirlo o to , że nasz drewniany Dybala traci piłke w każdym kontakcie kiedy jest na boisku ? Za Allegriego często graliśmy na 1-0 i chyba Pirlo próbuje ślepo naśladować bardziej doświadczonych trenerów i nie bardzo mu to wychodzi. Temu Juve brakuje tego cwaniactwa, ale forma w jakiej jest Dybala to jakaś potwarz Pirlo chce mu dać szansę a ten sprokurował 2 groźne akcje które mogły skończyć się golem i jedna z nich skończyła. Mam dość oglądania tego wiecznego talentu.

J87 | 08.11.2020 17:40

I pomyśleć , że jeszcze wczoraj wowojuve porównywał talent Dybali do Baggio że to ten sam poziom trzymajcie mnie xD

Meryl72 | 08.11.2020 17:40

Drużyna jest wymęczona meczowym maratonem, Sergiej wygląda jakby na boisko udał się prosto z planu teledysku ,,Thriller'' Michaela Jacksona, 30 mln wydane przez klub na wzmocnienia jak na razie poniżej oczekiwań (chociaż ja po zawodnikach z ligi tureckiej i Serie B nie spodziewałem się wiele), więc gra nie może wyglądać inaczej - dużo niedokładności, spóźnionych czy błędnych decyzji, pojedynków przegranych, ale w tym wszystkim pokazaliśmy charakter i ten wywalczony punkt może być na wagę złota w rundzie rewanżowej. Caicedo staje się zawodnikiem od spraw beznadziejnych, to już kolejny gol zdobyty przez Ekwadorczyka w doliczonym czasie gry (brakuje kibiców i emocji na stadionie to przynajmniej zwroty akcji trochę podnoszą ciśnienie). Dzisiaj w zasadzie wystąpiliśmy bez defensywnego pomocnika, bo Cataldi takiej jakości na tej pozycji jak Leiva czy Parolo nigdy nie pokazywał, ale z drugiej strony Simone nie widzi go w wyższych rejonach boiska. Inzaghi nie czekał też ze zmianami, punkt dla niego.
Teraz przerwa i czas na chwilę regeneracji, ale niestety również mecze w elitarnej i prestiżowej lidze narodów, czyli ryzyko kolejnych kontuzji, zakażeń, odosobnień czy zwyczajnej nadmiernej eksploatacji zawodników.

marcin985 | 08.11.2020 17:56

JerryF zgadzam się z tobą w 100%

Bez jaj po co zmiana na Dybale on kompletnie jest bez formy. A do tego nie podobał mi się Demirel dał się ogrywać jak dziecko. Ostatnia meczu Dybala traci a Guardado i Demirel ograni są jak dzieci. Sorki ale kompletnie tych zmian nie rozumiem do tego znowu 3 w obronie graliśmy. To jest ponury żart Pirlo się nie uczy na błędach sądzę że po sezonie będzie zmiana bo gość naprawdę ale powinien uczyć się na błędach a on jak by chciał coś udowodnić i tracimy pkt. Szkoda szkoda i jeszcze raz szkoda. Gdyby nie Ronaldo to sądzę że byśmy przegrali. Bo ofensywa to tylko akcje Ronaldo i nic więcej.

dalmare | 08.11.2020 18:11

Lazio chcąc odrobić przejmuje posiadanie, intensyfikuje grę, wciąż z brakiem ostatniego elementu, ma w 2.poł. 4 strz celne i 6 zblokowanych.
In extremis gest Inzaghiego z pobocza umacnia Joaquina Correę, który świetnie zachowuje się pod presją w tłoku (Rabiot, Bentancur, Demiral), i zmiennik Caicedo (w towarzystwie Bonucciego i z Danilo naprzeciw) wykańcza.
Tak Correa, jak LuisAlberto i Milinkovic-Savic mieli dotąd kilka takich drybligów i kluczowych podań lecz nisko ustawiony Juventus wybijał piłkę- co tym razem zadziałało? Odnoszę wrażenie że iskra Inzaghiego była decydująca, drużyna Lazio jest związana emocjonalnie.
Cuadrado pyszna asysta.

semprealex | 08.11.2020 18:50

@Boyssan

Masz rację. Juve może przegrać ten tytuł sam ze sobą...i jak tak dalej pójdzie to chyba przegra. Fatalne wyniki z Crotone, Hellasem, niby dwa remisy wywiezione z Rzymu, które w zeszłym sezonie brałbym w ciemno, i wygrana poza boiskiem z Napoli. Na razie ten Juventus nie przekonuje. Jedyna szansa, że reszta wygląda też blado (na razie poza Milanem bo mają wynik genialny, nie chcę jątrzyć ale chyba trochę ponad stan)...no cóż...sezon będzie ciekawy. Forza SerieA!

Luczywo | 08.11.2020 19:15

Guardado? To chyba nie w Juve:) Dybala jeszcze 2-3 takie mecze i niech spada.

JerryF | 08.11.2020 19:37

J87 | 08.11.2020 17:33
"Serio obwiniasz Pirlo o to , że nasz drewniany Dybala traci piłke w każdym kontakcie kiedy jest na boisku ?"

Obwiniam go za to, że do tego momentu nie prowadziliśmy 2:0, ewentualnie nie kontrolowaliśmy gry z zagęszczonym środkiem.

Ciekawsza sprawa: Ronaldo prawdopodobnie ze skręconą kostką.
To teraz znowu czeka nas kontynuacja serii remisów?

andi | 08.11.2020 20:41

Nie wróżę sukcesów, z tą od dłuższego czasu g... grą. Ten klub patrząc na grę jest średniakiem, topowe pozostały tylko pensje.

JuveLegia | 08.11.2020 23:23

,,Bo ofensywa to tylko akcje Ronaldo i nic więcej."

Chyba jakiś mecz na FIFA 2010 oglądałeś, bo Morata całą robotę za Ronaldo robi.
Dynamiką 35-letni Ronaldo pozostaje klasę za Moratą. Ronaldo sporo niecelnych podań, Hiszpan musiał się natrudzić by piłka nie była stracona w gąszczu piłkarzy Lazio.
Morata odzyskał nawet to, co było już stracone przez Dybalę, również przy prawej linii.

pochmurny | 09.11.2020 02:42

Jeszcze raz oglądam bramkę Lazio. Ale to było piękne! Inzaghi popychający Marusica by grał do przodu i taka piękna akcja na 2 sekundy przed końcem. Cudo.

Za te dwa tygodnie walki z covidem olbrzymi szacunek! Nie jęczeli. Nie sabotowali rozgrywek. Walczyli do ostatniej kropli krwi. Jak lwy!  

marcin985 | 09.11.2020 09:32

Juve Legia idz po ogladaj swoja Legie lepiej. Fife to ty moze ogladales. Morata robil robote ale to Ronaldo napedzal gre i on byl bliski strzelenia 2 gola.

JuveLegia | 09.11.2020 22:21

Dostawał podania i marnował okazje, ale nie napędzał akcji.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy