REKLAMA
REKLAMA

Lopetegui: Zawsze wierzyliśmy w końcowy triumf

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: BBC  |  22.08.2020 08:59
Lopetegui: Zawsze wierzyliśmy w końcowy triumf

Liga Europejska  |  Liga Europejska

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Sevilla FC w piątkowym finale Ligi Europy pokonała mediolański Inter 3:2 w meczu rozgrywanym na stadionie w Kolonii. Tymczasem po zakończeniu spotkania radości ze zwycięstwa nie krył opiekun teamu z Andaluzji, który uronił nawet łzy ze szczęścia.

Kluczowy dla losów rywalizacji był samobójczy gol tego, który rozpoczął strzelanie w finale rozgrywek, czyli Romelu Lukaku. Chociaż przedstawiciel Serie A w ostatnich fragmentach gry szukał wyrównania, to bez efektu. Tym samym ekipa z Lombardii była zmuszona opuścić plac gry na tarczy, a kolejny raz w ostatnich latach Ligę Europy zwyciężyła Sevilla.

Wiara niezachwiana


- Sevilla to świetny klub. Mam teraz nadzieję, że wszyscy kibice będą świętować ten sukces, zachowując oczywiście ostrożność w związku z panującą pandemią - mówił Julen Lopetegui po zakończeniu meczu cytowany przez BBC.

- To świetna drużyna. Piłkarze wierzą w to, co robią. Nawet gdybyśmy przegrali, to nadal kochałbym tych ludzi. Niemniej dzisiaj to my możemy zabrać trofeum ze sobą, w co zawsze wierzyliśmy - zaznaczył były selekcjoner reprezentacji Hiszpanii.

W ostatnich dziewięciu latach Ligę Europy wygrywały zespoły z Anglii lub Hiszpanii. Sevilla triumfowała w tych rozgrywkach cztery razy, Chelsea FC i Atletico dwa, a jedno zwycięstwo zaliczyli przedstawiciele Manchesteru United. Ostatnią włoską drużyną, która wygrała tego typu rozgrywki, nazywane wcześniej Pucharem UEFA, była Parma w 1999 roku.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

Litmanen | 22.08.2020 10:27

Niesamowite, bohaterem ostatniej akcji został Diego który ten finał nam zawalał, a 2 gole strzelił obecny symbol transferowych niewypałów Monchiego. Największą wygrana Julena po jego perypetiach z kadrą i Realem bezcenna.
Triumf dla Jose Antonio Reysa, który jeszcze niedawno podnosił ten puchar.
Znowu finał zaczęli "oni" ale zgodnie z klubową maksymą Sevilla potrafiła wrócić.
Piłkarze i trenerzy się zmieniają ale ważne że mentalność zwycięzców i głód wygrywania jest już w DNA klubu



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy