REKLAMA
REKLAMA

Styczeń 2017: Ranking strzelców

dodał: Michał Machowski  |  źródło: goal.pl  |  13.02.2017 09:00
Błyskawicznie zleciał na miesiąc styczeń, który oprócz transferów, nie tak hucznych jak jeszcze kilka lat temu, przyniósł zmagania ligowe i pucharowe w większości czołowych europejskich krajów. Polskie kluby w spokoju przygotowywały się do rundy rewanżowej, w wolnych chwilach oglądając przed ekranem telewizora popisy strzeleckie tych najlepszych. No właśnie, kto tak naprawdę popisał się w styczniu?

DELE ALLI (TOTTENHAM) - 6 bramek
<B></i>

Młody pomocnik był w nieprawdopodobnej formie na początku 2017 roku. Sylwestrową noc z pewnością spędził w łóżku, co zaowocowało dubletami w meczu z Watfordem i Chelsea.

Później dołożył jeszcze po jednym trafieniu w meczach z Manchesterem City i pucharowej konfrontacji z Wycombe Wanderers.

Przyćmił w tym okresie nawet Harry'ego Kane'a, który także był regularny pod bramką rywali, ale nie sięgnął bariery sześciu goli. Zawodnik miesiąca na Wyspach Brytyjskich? Z czystym sumieniem, TAK.


ALEXANDRE LACAZETTE (LYON) - 6 bramek
<B></i>

Lacazette już dawno przerósł ligę francuską i kwestią czasu wydaje się być jego transfer do wielkiego klubu. Dokąd pozostanie w Lyonie, będzie imponował statystykami strzeleckimi, tak jak robi to do teraz.

LUIS SUAREZ (BARCELONA) - 6 bramek
<B></i>

Pistolero talizmanem Barcelony. Za każdym razem kiedy strzela bramkę, Blaugrana nie przegrywa.

W styczniu nie uraczył nas hattrickiem, ale strzelał regularnie - na jego radarze kolejno Athletic Bilbao, Las Palmas (dwa), Eibar, Real Sociedad i Real Betis.

Jego trafienia nie byłyby możliwe, gdyby nie...

LEO MESSI (BARCELONA) - 6 bramek
<B></i>

Sześć z ośmiu w sumie spotkań Katalończyków w styczniu, Messi kończył z trafieniem na koncie. Gdyby nasza analiza poświęcona była klasyfikacji kanadyjskiej, ranking zaczynałby się od nazwiska Argentyńczyka.

Trzy gole La Pulga zdobywał po uderzeniach z rzutów wolnych, w dodatku w trzech spotkaniach z rzędu, co stanowi kolejny w jego karierze rekord.

JONAS (BENFICA)  - 6 bramek
<B></i>

Doskonała współpraca Jonasa z Kostasem Mitroglou przyniosła Benfice aż sześć zwycięstw we wszystkich rozgrywkach. Kiedy natomiast obaj zawiedli, "Orły" pożegnały się z Pucharem Ligi i przegrali również ligową potyczkę z Vitorią Setubal.

KOSTAS MITROGLOU (BENFICA) - 6 bramek
<B></i>

Nie poradził sobie w Premier League, ale śmiemy wątpić, iż z taką dyspozycją długo wytrzyma w portugalskiej Superleague. Piłkarsko na pewno dojrzał i nie wykluczone, że latem zmieni klub.

Jeśli styczeń w jego wykonaniu to tylko zwiastun kolejnych miesięcy, Benfica może jeszcze coś zdziałać w Champions League.

LUKAS PODOLSKI (GALATASARAY) - 7 bramek
<B></i>

Zaskoczeni? Uspokajamy, 31-latek nie zyskał na stare lata nadprzyrodzonych umiejętności pod bramką rywala. On tylko wykorzystał fakt, że Galatasary trafił na słabeuszy w krajowym pucharze.

Dwukrotnie pokonał bramkarza Elazigsporu i zanotował pokera z Erzincasporem. W dwóch meczach zdobył tyle bramek, co przez ostatnie siedem miesięcy.

Obiecujemy, że przy okazji kolejnego rankingu, słówkiem wspomnimy o jego dalszych poczynaniach.

BAS DOST (SPORTING) - 7 bramek
<B></i>

Niemiecki napastnik klasyfikacji lideruje do spółki z Holendrem. Instynkt strzelecki w tym sezonie go nie zawodzi. Odpalony z Wolfsburga, błyszczy w lidze portugalskiej.

Co ciekawe, doskonałe występy snajpera Oranje nie idą w parze z grą całego zespołu. Z sześciu spotkań, Sporting wygrał zaledwie dwa.



OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 4 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

gincu7 | 12.02.2017 21:19

Bas Dost jest holendrem ;)

Joker | 12.02.2017 23:29

Przecież tak jest napisane...

highodd | 13.02.2017 03:14

http://iberobet24.blogspot.nl Kupon z wczoraj kurs 71 trafiony i skan na blogu! codziennie trafiają potężne kursy! na dziś kupon już mają! polecam bo sam z nimi gram i trafiam!

wood | 14.02.2017 02:04

Jest tak napisane i jest źle napisane, bo powinno być, że Holenderski napastnik lideruje do spółki z Niemieckim, skoro jest to podane pod zdjęciem Dosta a nie Podolskiego...



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy