REKLAMA
REKLAMA

Swansea poległo z Evertonem

dodał: Piotr Wojciechowski  |  źródło: Premiership.pl  |  22.09.2012 15:37
Niewiele kłopotów sprawiła Evertonowi ekipa Swansea. The Toffies w każdym względzie piłkarskiego widowiska byli lepsi i wywieźli z Liberty Stadium trzy punkty po golach Anichebe, Mirallasa i Fellainiego.

VIDEO: Zobacz bramki z meczu >>

Pojedynek dwóch rewelacji tegorocznych rozgrywek w Anglii zapowiadał się bardzo ciekawie. Obie drużyny lubią grać do przodu, szczególnie walijskie Swansea, które już niejednego faworyta odprawiła z kwitkiem na swoim stadionie. Z Evertonem nie jest jednak tak łatwo. W zeszłym sezonie The Toffies wygrali z Łabędziami zarówno u siebie, jak i na wyjeździe.

I to oni byli stroną przeważającą w pierwszej części meczu. Gospodarze jakby przygaszeni pozwalali rywalom na coraz więcej swobody. Zemściło się to w 22. minucie meczu. Wtedy o piłkę dośrodkowaną z rzutu wolnego powalczył w polu karnym Marouane Fellaini i zagrał do Anichebe. Napastnik Evertonu szansy nie zmarnował, otwierając wynik spotkania. Jednak gol ten nie powinien być uznany, bo Belg przy asyście zamiast głową trafił ręką w futbolówkę.

W ostatnim kwadransie gry gospodarze wreszcie się obudzili. Pierwsze akcje dość nieskładne z każdą minutą i coraz większą cierpliwością zwiększały szanse na wyrównanie stanu spotkania. Bliski strzelenia pięknej bramki w okienko był Koreańczyk Ki, lecz jego "rogal" w niewielkiej odległości minął spojenie słupka z poprzeczką. Szybko nastawienie ofensywne Swansea jednak się zemściło. Świetną kontrę wyprowadził Fellaini, wypuszczając na skrzydle Pienaara. Reprezentant RPA szybko dośrodkował do osamotnionego Kevina Mirallasa, który co prawda strzałem z pierwszej piłki trafił w poprzeczkę, ale dobił głową i zrobiło się 2:0.

Niezłomne Swansea jeszcze przed przerwą próbowało z wszelkich sił złapać kontakt z rywalem. Zabrakło niewiele, bo w dwóch doskonałych sytuacjach znalazł się Rangel. Boczny defensor Łabędzi snajperem jednak nie jest i najpierw trafił w Tima Howarda, a chwilę później z bliskiej odległości posłał wolejem piłkę nie do bramki, lecz w przeciwnym kierunku.

To miało zapowiadać jeszcze większe emocje po przerwie, lecz nic znaczącego w drugiej połowie nie zaczęło się dziać. Zadanie dla gospodarzy stało się jeszcze trudniejsze, gdy Dyer otrzymał drugą żółtą kartkę. Osłabione Łabędzie nie były zupełnie w stanie przebić się pod bramkę Howarda. Everton zaś spokojnie kontrolował grę, by w na osiem minut przed końcem meczu podwyższył prowadzenie. Z rzutu wolnego dośrodkowywał Leighton Baines, a w "szesnastce" rywali dobrze znalazł się ponownie Fellaini. Tym razem wszystko odbyło się zgodnie z przepisami i Belg uderzeniem głowy dobił walijski klub.

Gospodarze od honorowego trafienia byli jednak o włos. W doliczonym czasie gry De Guzman, wykonując wolnego trafił jednak w poprzeczkę.

Swansea City - Everton 0:3 (0:2)
0:1 Anichebe 22'
0:2 Mirallas 44'
0:3 Fellaini 82'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 17 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

HolasCFC | 22.09.2012 15:40

To nie był dzień Swansea, natomiast Everton dziś postawił twarde warunki. Mnóstwo zmarnowanych sytuacji, ale suma sumarum mecz godny obejrzenia. Może gdyby nie czerwo Dyera wyglądałoby to inaczej.

ikillyou | 22.09.2012 15:41

Everton z taką grą to będzie śmiało walczyć o top4, świetnie grają, mają asów w postaci Fellainiego i Bainesa, podpory defensywy czyli Howarda i Jagielke, a w ataku co raz lepiej sobie poczyna Mirallas. Świetną formę złapał Anichebe. Fellaini po tym sezonie zapewne odejdzie gdzieś jeżeli utrzyma formę, bo gra naprawdę niesamowicie.

Lee_Mason | 22.09.2012 15:44

Tak jak przewidywalem, gladko, ladnie i przyjemnie Everton sobie poradzil. To co odebrano im w meczu z Newcastle oddano tutaj :) ladna asysta Fellainiego

cookiecrisp | 22.09.2012 15:44

Powiem szczerze - oglądałem to spotkanie , świetne tempo. Fajny mecz dla oka. Oby więcej takich spotkań z takim tempem. Gratulacje dla Evertonu , jest o co walczyć w tym sezonie. Glory United!!!

Smutny_Vincenzo | 22.09.2012 15:48

Kolejny znakomity mecz z udziałem Evertonu, oby Canal + zauważył regułę i pokazywał jak najwięcej spotkań z udziałem The Toffees. Mnóstwo sytuacji i to z obu stron, mogło się równie dobrze zakończyć wynikiem 3:6 lub nawet wyżej, gdyby nie znakomita dyspozycja Howarda i nieskuteczność napastników obu drużyn. To co gra Fellaini w tym sezonie to jest magia, pokażcie mi lepiej grającego w powietrzu zawodnika w EPL, dodatkowo mimo wzrostu ma dobre panowanie nad piłką, umie się zabrać do kontry, kozak po prostu. Pewnie długo już w Evertonie nie pogra, oby dało się za niego wyciągnąć co najmniej z 30 baniek. Oby tak dalej, teraz Leeds w pucharze.

AVFC | 22.09.2012 15:50

Ogladalem wiekszosc meczu i bardzo mi sie on podobal - Everton nie zostawil pola Swansea i swoje setki podan musieli wykonywac na wlasnej polowie- czesto przed wlasnym polem karnym.Wszelkie ataki Labedzi byly rozbijane w srodku pola, po czym Everton przystepowal do szybkich atakow. Fellaini nie do zatrzymania- byl doslownie wszedzie. W jednej akcji potrafil dosrodkowac, a w kolejnej zamykac akcje na dlugim slupku... Czlowiek orkiestra, a przede wszystkim pracus :)

zodwiertu | 22.09.2012 16:08

Super! Już od kilku lat trzymam kciuki za Everton, ale jeszcze nigdy nie szło im tak dobrze. Nie obrażam się nawet za to że odebrali punkty United (moim faworytom).

messenger | 22.09.2012 16:09

Jeśli Fellaini nie odejdzie, to myślę że Everton załapie się do LE. Top 4 to wg mnie jednak za wysokie progi.

czerwona1878 | 22.09.2012 16:37

Everton w tym sezonie może być wyżej od Live. Lubię ich dlatego życzę im jak najlepiej. A Fellaini? Dziw, że nie odszedł do topowego klubu. Tofiki do LE mogą się załapać.

mack | 22.09.2012 16:50

Rzeczywiście bardzo dobry mecz, niesamowite tempo. ALE. Znowu sędzia... niestety. Ostatnio okradli ze zwycięstwa Everton, a dzisiaj jak można bylo nie zauwazyc siatkówki w wykonaniu Fellainiego. Ta bramka mogła wypaczyć wynik spotkania. Jeszcze ta czerwona dla Dyera. Druga żółta okej, ale pierwsza niby za pretensje do sędziego, który nie miał racji, bo Pieenar nie był faulowany ! Poza tym Angel Rangel zmarnował dwie setki pod koniec I połowy. Wiem, że to obrońca, ale fatalnie to zepsuł. Tak czy inaczej spodziewana wygrana Evertonu. Mówiłem przed meczem, żeby dać szansę Anichebe i mocno się przyczynnił do zwycięstwa, choć też dużo marnował. Coraz lepiej też gra Mirallas o czym też wspominałem. To się potwierdziło.

TozToFenomenNaS | 22.09.2012 17:46

Lee_Mason - Najwyraźniej nie widziałeś meczu. Gra była bardzo wyrównana i równie dobrze piłkarze Swansea mogli wygrać spotkanie takim wynikiem.

kefir344 | 22.09.2012 18:34

Wyrównana gra? Swansea pokazało coś w późnej częsci pierwszej połowy i na początku drugiej. Everton w dalszej odsłonie to się bawił grą, a na początku ich zdominował.
Wynik mogł być inny, ale napewno nie tak jednostronnie w stronę Swansea. Mogli co najwyżej przegrać 5:2.
Szkoda błedu przy pierwszym golu...

Walens | 22.09.2012 19:31

Może się co niektórym narażę ale uważam że jak Everton i Tottenham będą utrzymywały swoją dotychczasową dyspozycję to The Toffes będą walczyć o LM a Koguty nie wejdą nawet do LE...
Bardzo mi się podoba środek pola Evertonu w tym sezonie.Fellaini wreszcie zaczął naprawdę dzielić i rządzić, bo w poprzednich latach skupiał się raczej na czarnej robocie.Do tego świetnie wspiera go Leon Osman który bardzo dobrze koryguje błędy wraz ze wspomnianym Fellainim.
Ja jednak nie mogę się doczekać kiedy z wypożyczenia wróci Ross Barkley i dostanie szansę na grę...Ten chłopak ma nieprawdopodobny potencjał i biorąc pod uwagę jak wiele klubów jest zainteresowanych Fellainim to myślę że Toffes mają godnego zastępcę.
Fellaini-Barkley-Mirallas-Jelavic jeśli nikt z tej czwórki nie odejdzie to daję sobie rękę uciąć że w najbliższych latach Everton wreszcie przyćmi Liverpool :)
Swansea natomiast po dobrym początku teraz gra trochę za nerwowo bo owszem grają ofensywnie ale te klopsy w obronie znów decydują o stracie punktów...słabo dzisiaj Michu a najgorzej chyba para środkowych obrońców czyli Williams i Tate.Mimo wszystko miejsce w pierwszej dziesiątce nadal jak najbardziej w zasięgu Łabędzi, trzeba tylko umieć zdobywać punkty w meczach ze słabszymi rywalami co mam nadzieję nastąpi już za tydzień w meczu ze Stoke a pózniej z Reading

Joker | 23.09.2012 00:47

Wspaniały mecz... Tyle okazji i pięknych akcji, coś niesamowitego...
Jedyne czego szkoda to tego, ze Swansea nie złapało kontaktu pod koniec pierwszej połowy, albo na poczatku drugiej, gdy mieli kilka dogodnych okazji, bo wtedy byłoby jeszcze ciekawiej, no i tej czerwieni dla Dyer'a szkoda, bo to zabiło emocje w sensie kto ten mecz wygra, no ale zasłużył sobie na obie te kartki, które dostał w głupi sposób...

PS. los szybko oddał Evertonowi to co zabrał z Newcastle, bo gol nr 1 zdecydowanie nie powinien zostac uznany, ale mam wrażenie że Everton i tak ten mecz by wygrał, bo grali kapitalnie tylko troche skuteczności im brakowało...

artemiofranchi | 23.09.2012 08:47

Gratuluję Evertonowi zwycięstwa. Grają świetnie.
Szkoda że tydzień temu padli ofiarą ustawionego meczu przez sędziów.

mack | 23.09.2012 10:37

artemiofranchi
No tak tydzień temu padli ofiarą ustawionego meczu, a ze Swansea to po prostu błąd sędziego, że nie zauważył jak Fellaini gra sobie w siatkówkę w polu karnym, dzięki czemu strzelili gola ? Śmieszą mnie takie komentarze. Owszem, ja też jestem zdegustowany tymi błędami, bo ile można, ale mowa o jakimś ustawianiu meczu jest abstrakcyjna. To nie Italia.

Real Madridista | 23.09.2012 11:40

Dobry mecz, zasłużona wygrana Evertonu. Szkoda pktów z Newcastle, ale mam nadzieję, że The Toffies utrzymają ten poziom jak najdłużej;)
Pzdr.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy