REKLAMA
REKLAMA

Klątwa Britannia Stadium wciąż trwa

dodał: Tomasz Matuszczak  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  15.09.2012 18:19
Klątwa Britannia Stadium wciąż ciąży na piłkarzach Manchesteru City. W piątym z rzędu ligowym spotkaniu pomiędzy obiema drużynami na tym obiekcie goście nie potrafią wygrać. Czwarty raz z rzędu mecz kończy się tym samym wynikiem: 1:1.

Wystaw noty zawodnikom Stoke i Man City >>

W składzie gości od pierwszej minuty pojawili się debiutanci: Javi Garcia, Maicon, oraz Scott Sinclair.  Z kolei menadżer gospodarzy zdecydował się posadzić na ławce sprowadzonego już po zamknięciu okna transferowego Michaela Owena. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, w kadrze mistrzów Anglii nie znalazł się jeszcze Sergio Aguero. Roberto Mancini w linii ataku postawił na dwójkę Carlos Tevez - Mario Balotelli.

VIDEO: Zobacz bramki z meczu >>

Już w piątej minucie dobrą okazję na zdobycie gola miał Tevez. Goście przeważali, ale pierwszy cios zadali The Potters. W ogromnym zamieszaniu w polu karnym ani Vicent Kompany, ani Joleon Lescott i Javi Garcia nie potrafili odebrać piłki Peterowi Crouchowi. Rosły napastnik wykorzystał swoje warunki fizyczne, poszedł na przebitkę i pokonał Joe’a Harta.

The Citizens dążyli do wyrównania. Najpierw okazję miał Balotelli, ale po tym jak świetnie obrócił się z piłką, przy strzale zabrakło już precyzji. W 35. minucie podopieczni Manciniego dopięli swego. Z rzutu wolnego dośrodkował Tevez, a świetną głowką popisał się sprowadzony za ponad 20 milionów euro z Benfiki Lizbona Javi Garcia.

W 62. minucie znakomitą okazję na gola miał Yaya Toure, ale w kapitalnym stylu został powstrzymamy przez Begovica. Tuż przed końcowym gwizdkiem groźnie uderzał Nasri, ale i tym razem na posterunku był bramkarz gospodarzy. To co zrobił Begovic już w doliczonym czasie gry nie zostawia wątpliwości, kto zasługuje na miano piłkarza meczu. Bośniacki golkiper w nieprawdopodobny sposób sparował piłkę na słupek po strzale Javiego Garcii. Chwilę później gospodarzy uratował Shawcross, który wybił piłkę dosłownie z linii bramkowej.

Dla Stoke to czwarty remis w obecnych rozgrywkach. Trzeba uczciwie przyznać, iż podopieczni Tony’ego Pulisa po raz kolejny nie przestraszyli się wyżej notowanych rywali i zasłużenie zgarnęli jeden punkt.

Stoke City - Manchester City 1:1 (1:1)
1:0 Crouch 15'
1:1 Javi Garcia 35'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 12 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

VenomCFC | 15.09.2012 18:05

Przewidziałem taki rezultat :)

mack | 15.09.2012 18:07

Trochę się dziwiłem, że Mancini wystawił w składzie na raz wszystkich debiutantów tj. oprócz Garci także Maicona i Sinclaira. Może za duża rotacja w składzie. Nie mniej cieszy remis.

czerwona1878 | 15.09.2012 18:13

Dzięki Stoke ;)

Citizen | 15.09.2012 18:16

Mack myślę ze to wtorkowy mecz z realem wymusił taki skład.
Mecz przeciętny niczym gol kokroucha strzelony przy pomocy reki.
Wynik był do przewidzenia choć myślałem ze będzie bezbramkowo.
Garcia ładnie gra głową,Maicon to już chyba nie ten piłkarz.Debiut Sinclaira uważam za udany.

Ekste | 15.09.2012 18:16

Spodziewałem się remisu, to jest jednak jeden z trudniejszych terenów dla czołowych ekip.

Warto grać u buka na 1X jak ktoś konkretny przyjeżdża na Britannia. ;)

cheelsea | 15.09.2012 18:21

hehe 9 razy  pod rzą zremisować to coś niesamowitego :-D:-D

Pepsi | 15.09.2012 19:53

Mogliśmy wygrać, a raczej powinniśmy wygrać, licze że za tydzień wygramy.

Adrian2805 | 15.09.2012 20:20

Szkoda że City tego meczu nie wygrało, bo piłkarsko byli zdecydowanie silniejsi.

DGE | 15.09.2012 21:28

Hehe, wynik niesprawiedliwy z kilku powodów. Po pierwsze, Crouch zagrał około 3 razy ręką podczas strzelenia gola. Rozumiem tłok w polu karnym, ale ej bez przesady! Po drugie, mimo iż nie graliśmy jak na mistrza przystało i tak byliśmy lepszym zespołem.
Co do debiutów, to Maicon starał się, dwoił się i troił, ale niestety, to nie było to. Może musi wejść, oby później było dobrze. Garcia, poza dobrymi główkami nie widziałem nic pozytywnego w tym meczu. Asekurował, był w cieniu Yaya, potem nawet Barry go przesłonił. Oczekiwałem czegoś lepszego. Sinclair nie zachwycił. Jeden, dwa ciekawe rajdy, ale nie było to co pokazywał w Swansea. Co do kilku sezonowych Obywateli, to najlepsze zawody zagrał Yaya, jak zawsze dobry przegląd pola i dobre podania. Widać jednak, że lepiej rozumie się z Davidem aniżeli z Samirem. Balo pokazywał się, grał, nie obijał się, nie był to jego najlepszy mecz, ale nadal oczekuje się od niego więcej, to samo Tevez. Obrona w porządku, bramka niesprawiedliwa, więc o to do nich pretensji nie mam. Hart jak zawsze spokój i dobre interwencje. Liczę na lepszy występ z Realem, bo grając taką piłkę nie odeprzemy mistrza Hiszpanii.

~koziołeKKS04~ | 15.09.2012 23:03

osz kurde... na szczęście czołówka nam jeszcze jakoś szczególnie nie odjeżdża ;p

Joker | 16.09.2012 00:38

W sumie wynik do przewidzenia, bo Stoke u siebie odbiera punkty na ogół wszystkim możnym... Już zremisowali z Arsenalem i z City, co jakby potwierdza te regułe...
Tego meczu nie oglądałem, ale z tych poprzednich, które widziałem to widać bło wyraźnie że City słabiutko gra w defensywie jako zespół... Zresztą podobny problem ma (miało?) United, za to niespodziewanie super w defensywie gra Arsenal i Chelsea też dosyć przyzwoicie pomijajac Superpuchar Europy rzecz jasna...

cipercipra | 16.09.2012 06:15

prosze powiedzcie jak zaprezentowal sie OWEN przez te kilka minut , czy dotknal pilki? dlaczego ma ocene 1, to przeciez historyczny moment w PL , niestety nie ogladalem jego wejscia



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy