REKLAMA
REKLAMA

Małowiejski: To jest najsilniejsza strona Mołdawii

dodał: maaarcin  |  źródło: ASInfo  |  09.09.2012 21:40
- Trener nie podjął jeszcze decyzji, kto zagra z Ludovika Obraniaka. Zastanawia się jeszcze, w jaki sposób optymalnie zestawić zespół od strony personalnej i taktycznej w meczu z Mołdawią. Myślę, że jest jeszcze za wcześnie, by mówić, kto konkretnie wyjdzie na boisko, i jakie będzie ustawienie - powiedział podczas niedzielnego briefingu prasowego Hubert Małowiejski, szef banku informacji reprezentacji Polski.

We wtorek Polacy zmierzą się z Mołdawią, która w piątek przegrała 0:5 z Anglią. - Piłkarze nie powinni myśleć, by wygrać jak najwyżej, bo gdy myśli się o tym, żeby nastrzelać jak najwięcej bramek, a nie o tym, żeby w ogóle wygrać, to potem są kłopoty, żeby tego przeciwnika pokonać. Nie chcę grzebać w historii, ale w przeszłości były już takie mecze naszej reprezentacji, gdy graliśmy ze słabszymi przeciwnikami niż Mołdawia, i różnie się to układało. Anglicy wyszli z założenia, że muszą zagrać skoncentrowani na 100 procent i w pełni zaangażowani, by ani na moment nie zwalniać tempa, którego ostatecznie Mołdawianie nie wytrzymali - oznajmił członek sztabu szkoleniowego polskiej kadry.

- Zawodnicy są w pełni świadomi tego, że punkt zdobyty w Czarnogórze będzie miał bardzo niewielką wartość, jeśli nie dołożymy trzech oczek w meczu z Mołdawią. Będą w pełni skoncentrowani, by zrobić wszystko, by wygrać to spotkanie. Oczywiście trzeba uważać na każdym kroku, by zbytnie rozluźnienie nie wkradło się w poczynania zarówno zawodników, jak i trenerów - przyznał Małowiejski.

Na co, oprócz wspomnianej koncentracji, będą musieli zwrócić uwagę polscy piłkarze podczas wtorkowego meczu? - To jest na pewno inny rywal niż Czarnogóra, będziemy musieli grać więcej w ataku pozycyjnym, a do kontrataku będziemy mieli mniej okazji niż to było w Podgoricy. Trzeba zagrać dużo lepiej w fazie ataku, zaczynając już od przejęcia piłki i kilku pierwszych podań, bo w meczu z Czarnogórą było zbyt wiele takich sytuacji, gdy zbyt łatwo traciliśmy piłkę i oddawaliśmy inicjatywę rywalowi - zauważył Małomiejski, który rozpracowywał najbliższego rywala Polaków.

- To zespół, którego wbrew pozorom mocną stroną jest organizacja gry defensywnej. Troszeczkę dziwnie to brzmi po ostatnim wyniku 0:5, ale nie należy się sugerować tylko tym wynikiem. W poprzednich eliminacjach Mołdawianie grali z równie mocnymi rywalami, jak Anglia, bo w grupie mieli Holandię i Szwecję. W czterech meczach z tymi zespołami ani razu nie przegrali aż tak wysoko, więc świadczy to o tym, że nawet potęgi europejskiej piłki nie mają łatwo z Mołdawią. Ten zespół bardzo dużą uwagę skupia na organizacji gry obronnej, najczęściej w oparciu o ustawienie 4-5-1 lub jakieś jego modyfikacje, i dąży do tego, by jak najszybciej przejść do kontrataku, wykorzystując sytuacje, gdy przeciwnik angażuje więcej zawodników w ofensywie. To jest najsilniejsza strona Mołdawii - oznajmił szef banku informacji.

- Gdy kilkanaście miesięcy temu graliśmy z Mołdawią, liderem tej drużyny, najlepszym strzelcem eliminacji i najlepszym zawodnikiem był Alexandr Suvorov (piłkarz pierwszoligowej Cracovii - przyp. red.), co obecnie zaciemnia obraz tej drużyny, bo w kadrze powołanej na mecze z Anglią i Polską jest ośmiu zawodników z ligi rosyjskiej. Teraz Suvorov z wiadomych względów nie jest predysponowany, by pełnić rolę lidera tej reprezentacji, więc ciężar gry rozkłada się na kilku zawodników - zakończył Małowiejski.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

sortowanie: rosnąco | malejąco

keramb | 10.09.2012 14:34

Z takim zespołem jak Mołdawia i w dodatku grając w Polsce trzeba wygrać.
Trzeba również poprawić mankamenty z meczu z Czarnogórą.
Poza tym, trzeba zagrać bardziej ofensywnie.
Mankamenty spotkania z Czarnogórą to:
1) błędy formacji obronnej a szczególnie Wasilewskiego na środku obrony.
Wasilewski jest doskonałym prawym obrońcą ale nie środkowym.
2) słaba szybkość i gra Borysiuka w pomocy,
3) słabe rozegranie piłki w pomocy,
4) mala skuteczność w ataku.
Środki zaradcze:
1) Zmiana systemu gry z 4-2-3-1 i 4-4-2 na 4-1-4-1 lub 4-1-3-2. Z kim jak nie z Mołdawią możemy zagrać wariant ofensywny z 1 pomocnikiem defensywnym i dwoma rozgrywającymi.
Generalnie chodzi o to aby 5 zawodników broniło i 5 atakowało a to wiąże się również z presingiem przeciwnika już na jego połowie boiska.
2) Wasilewski nie powinien grać na środku obrony, jest okazja by wprowadzić inne rozwiązania,
3) Krychowiak jest w tej chwili lepszy od Borysiuka i Murawskiego,
Dlatego moja 11 na spotkanie z Mołdawią wygląda następująco:
w systemie: 4-1-4-1:
                                           Tytoń
Wasilewski         Perquis      Glik(Komorowski)      Wawrzyniak
                                        Krychowiak
Piszczek        Błaszczykowski      Polanski         Mierzejewski
                                    Lewandowski

w systemie 4-1-3-2:  
                                             Tytoń
Wasilewski         Perquis        Glik(Komorowski)     Wawrzyniak
                                       Polanski
Piszczek                      Błaszczykowski                      Mierzejewski
                  Lewandowski               Sobiech

chociaż osobiści skłaniałbym się do ustawienia 4-1-4-1, bo można nim grać nawet z silniejszymi drużynami. I jestem pewny, że w takim ustawieniu gra wyglądałaby dużo lepiej niż do tej pory w ustawieniach: 4-4-2 lub 4-2-3-1.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy