REKLAMA
REKLAMA

Wolfsburg wygrał w Stuttgarcie

dodał: KMM  |  źródło: fussball.pl  |  25.08.2012 22:42
VfL Wolfsburg od wygranej w Stuttgarcie rozpoczął nowy sezon Bundesligi. Wilki po wyrównanym spotkaniu pokonały VfB dzięki bramce w ostatniej minucie, jaką zdobył Bas Dost. Chwilę wcześniej zwycięstwo gospodarzom mógł zapewnić Vedad Ibisević, który jednak zmarnował rzut karny.

Pierwsza część spotkania była dość wyrównana i oba zespoły stwarzały sobie bramkowe okazje. Oba nawet zaliczyły po jednym trafieniu, ale zdobytym niezgodnie z przepisami. W 23 minucie na trybunach Mercedes-Benz-Areny wybuchła radość, po tym jak po dośrodkowaniu Williama Kvista głową do siatki trafił Maza. Meksykanin znajdował się wedle sędziego liniowego na spalonym, ale jego decyzja mogła spotkać się z dezaprobatą fanów VfB.

Nieuznanego gola zdobył także holenderski napastnik Wolfsburga Bas Dost, który celnie główkował po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale chwilę wcześniej sędzia dopatrzył się fauli na zawodniku gospodarzy. Ta sytuacja miała jednak miejsce w samej końcówce pierwszej połowy. Wcześniej piłkarze VfL zmarnowali dwie znakomite okazje.

W minucie 15 po dośrodkowaniu i odbiciu piłki przez jednego z graczy potężnie, ale ponad poprzeczkę z pięciu metrów uderzał Ashkan Dejagah. Irańczyk dwadzieścia minut później świetnie dośrodkowywał z prawego skrzydła w pole karne, lecz minimalnie pomylił się główkujący Ivica Olić.

Kolejne fragmenty spotkania to naprzemienna przewaga to jednej, to drugiej drużyny. Lepsze okazje stwarzali jednak gospodarze, którzy pod koniec już całkiem zdominowali rywali. Jeden przebłysk miał Ibrahima Traore, który w 58 minucie zakręcił się pod polem karnym Wolfsburga i mocno uderzył zza linii szesnastego metra, lecz piłka wylądowała w rękach Diego Benaglio.

Golkiper Wilków świetną interwencją popisał się także w 73 minucie przy strzale Cacau. Urodzony w Brazylii reprezentant Niemiec rozruszał po wejściu na murawę grę na lewej stronie boiska, a jego silne uderzenie z dystansu mogło zaskoczyć nie jednego golkipera.

Pięć minut przed końcem meczu szczęścia spróbował i Wolfsburg, ale główka Basa Dosta poszybowała ponad bramką. W 87 minucie z kolei bodaj po raz pierwszy w meczu pokazał się z dobrej strony Vedad Ibisević, który jednak minutę później kompletnie zmazał to chwilowe pozytywne wrażenie. Bośniacki napastnik najpierw wywalczył rzut karny (podyktowany w kontrowersyjnych okolicznościach), ale minutę później zmarnował jedenastkę w niewiarygodny sposób. Jego uderzenie z „wapna” wybronił Benaglio, Ibisević dopadł do odbitej piłki i... fatalnie przestrzelił z pięciu metrów, nie trafiając do pustej bramki.

To zemściło się w ostatniej minucie gry. Z prawej strony boiska na długi słupek dośrodkował Portugalczyk Vierinha, a futbolówkę głową do siatki bez najmniejszych kłopotów wpakował Bas Dost, wykorzystując błędy w kryciu dwójki środkowych obrońców Stuttgartu. Trafienie sprowadzonego z Heerenveen Holendra zapewniło zespołowi Felixa Magatha skromną wygraną.

VfB Stuttgart – VfL Wolfsburg 0:1 (0:0)
0:1 Dost 90'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Bawarczyk21 | 26.08.2012 08:47

Spotkanie było wyrównane i dopiero końcówka meczu przyniosła rezultat bramkowy dla jednej ze stron ale oczywiście brawa dla Wilków za wygranie tego spotkania.

Bayer1904 | 26.08.2012 09:26

Szcesliwie ale liczą sie 3pkt...

Aviator | 26.08.2012 23:30

Ibisević na bank zgarnie nagrodę 'pudła roku' :)



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy