REKLAMA
REKLAMA

El. LM: Lille wraca z Danii na tarczy

dodał: Maciej Petryszyn  |  źródło: LigaMistrzow.goal.pl  |  21.08.2012 22:38
Kopenhaga utrzymana. Miejscowy Football Club, po emocjonującej pierwszej połowie oraz nieco słabszej drugiej, pokonał na własnym stadionie francuskie Lille 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Brazylijczyk Cesar Santin.

Początek spotkania był, zgodnie z oczekiwaniami, stosunkowo wyrównany. Obie strony próbowały złapać przeciwnika na braku koncentracji i po kwadransie udało się to Lille. Rajd prawą stroną boiska przeprowadził Salomon Kalou. Iworyjczyk wpadł z piłką w obręb pola karnego przy asyście Bryana Oviedo. Kostarykanin starał się zatrzymać rywala wślizgiem, zrobił to jednak w tak nieudolny sposób, że sprokurował jedenastkę. Do rzutu karnego podszedł Tulio de Melo, którego strzał w prawy bok był na tyle czytelny, że strzegący bramki gospodarzy Johan Wiland z łatwością go wybronił.

Dwadzieścia minut później sytuacja ta zemściła się na Francuzach, którzy zupełnie pogubili się we własnym polu karnym. Dzięki temu znakomita wrzutka Larsa Jacobsena mogła trafić na głowę zupełnie niepilnowanego Cesara Santina. Brazylijczykowi pozostało tylko dołożyć głowę, gdyż odległość była tak mała, że golkiper Lille nie miał nawet czasu na reakcję. Piłkarze LOSC próbowali jeszcze przed przerwą odrobić straty, ostatecznie jednak schodzili do szatni z jednobramkowym bagażem.

Druga połowa była znacznie wolniejsza i mniej atrakcyjna od pierwszej. Niby goście atakowali, ale trudno było dostrzec w ich grze prawdziwą wolę walki o wynik. Bez formy był dzisiaj de Melo, który w 62. minucie opuścił boisko. I nie chodzi tylko o zmarnowany rzut karny, ale o całe spotkanie.

Widać było, że Duńczykom bardzo zależy na obronie skromnego prowadzenia, nie zamierzali oni jednak czekać na linii bramkowej w nadziei, że Lille okaże się nieskuteczne. FCK co jakiś czas fundowało przeciwnikom groźne kontry i na chwilę przed końcem meczu mogło nawet podwyższyć wynik. Nie udało się, ale mimo to podopieczni Ariela Jacobsa za tydzień wyjadą do Lille będąc w korzystnej dla siebie sytuacji. Francuzi muszą na swoim nowym stadionie naprawdę się zmobilizować, jeśli marzą o grze w Lidze Mistrzów, dzisiejszy mecz pokazał jednak, że wcale nie będzie im łatwo.

FC Kopenhaga - Lille OSC 1:0 (1:0)
1:0 Santin 38'

żółte kartki:
Lille - Rozehnal 68', Roux 77'

Kopenhaga: Wiland - Oviedo (79' Delaney), Stadsgaard, Jacobsen, Sigurdsson, Balanos (86' Vingaard), Claudemir, Bengtsson, Kristensen, Santin (65' Cornelius), Jorgensen

Lille: Landreau - Chedjou, Rozehnal, Beria, Digne, Balmont (46' Gueye), Martin (90'+2 Pedretti), Mavuba, Payet (62' Roux), Kalou, De Melo

sędzia: Marijo Strahonja (Chorwacja)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

ICE MAN9 | 21.08.2012 22:55

Pierwsza połowa Kopenhaga była lepsza, w drugiej gdzieś od 60 minuty dużo lepsze Lille mocno przycisnęli i byli parę razy blisko strzelenia gola.
Błąd Jacobsa że tak szybko ściągnął Santina.
W rewanżu będzie ciekawie, Lille czeka ciężki bój o LM.

Joker | 21.08.2012 23:33

Meczu nie widziałem, ale ten wynik mnie jakoś bardzo nie zaskoczył... Mało tego własnie się obawiałem takiego rezultatu, bo Lille w pucharach jak zwykle nieskuteczne... Nawet karnego nie wykorzystali... Porazka 0:1 na wyjeździe w pucharach to bardzo ciężki wynik do odrobienia... Wystarczy u siebie dostać jedną kontre i juz trzeba 3 gole zdobyć... A ze skutecznością Lille to o taką liczbe goli byłoby bardzo cięzko... Jednak strate takeigo gościa jak Hazard jest ciężko zrównoważyć nawet przyjściem tak dobrych dwóch piłkarzy jak Martin i Kalou...

Wer3 | 22.08.2012 12:18

Nie oglądałem meczu, a wynik to po prostu absurd!

KondzX | 22.08.2012 13:03

Czyżby Lille znowu zawaliło LM i odpadło już w kwalifikacjach? Mam nadzieję, że nie. Bo szykuje się czarny sezon dla klubów z Francji w LM... Słabe i zupełnie nieograne w europejskich pucharach Montpellier i nie prezentujące nic nadzwyczajnego mimo potencjału kadrowego PSG. No i Lille... na które liczyłem najbardziej z tych trzech klubów.

Zobaczymy jak pójdzie Bordeaux i Marsylii w LE. Może chociaż tam coś zdziałamy...

Na szczęście do fazy grupowej jeszcze trochę, więc może i MHSC i PSG się zgrają i zdobędą przynajmniej te trzecie miejsca... A LOSC wygra rewanż, tak by mogło awansować.

Visca el Barcel | 22.08.2012 17:52

Bardzo dobrze Lille niech się schowa bez Hazarda nic nie zdziałają pewnie w lidze,ani za bardzo w pucharach...



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy