REKLAMA
REKLAMA

Marzenia odjechały, Śląsk poległ

dodał: KMM  |  źródło: LigaMistrzow.goal.pl  |  01.08.2012 22:36
Były radość z losowania i marzenia o barażach o Ligę Mistrzów, a są jedynie już iluzoryczne szanse na awans. Śląsk Wrocław w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów uległ na własnym stadionie szwedzkiemu Helsingborgowi aż 0:3 i w rewanżu mistrzowie Polski musieliby dokonać cudu.

Wystaw noty zawodnikom Śląska >>

Spotkanie rozpoczęło się uroczyście, od upamiętnienia bohaterów Powstania Warszawskiego. Kibice Śląska przedstawili oprawę głoszącą: „Niech mówią, że klęska, że czcić nie należy. Śląsk Wrocław jest dumny z powstańczych Żołnierzy!”

Później jednak już tak świątecznie nie było. Wrocławianie zaprezentowali się poniżej oczekiwań i po pierwszej połowie przegrywali 0:1. Bramkę, bardzo cenną dla Helsingborga, zdobył w 36 minucie napastnik Alfred Finnbogason. Wrocławianie próbowali zagrozić bramce mistrzów Szwecji, jednak były to próby mniej lub bardziej nieudane. Najlepiej przebieg pierwszej połowy oddaje statystyka strzałów celnych: 5-1 dla Helsinborga.

FOTO: Zobacz galerie zdjęć z meczu >>

Po zmianie stron nie było lepiej. Śląsk dalej był nieporadny w ataku, co doskonale wykorzystali rywale, strzelając drugą bramkę 72 minucie. Piłkę przed polem karnym bezkarnie opanował Christopher Andersson, który następnie popisał się wyśmienitym technicznym strzałem, posyłając futbolówkę w samo okienko bramki bezradnego Mariana Kelemena.

Wrocławianie mieli pokusić się o strzelenie choćby kontaktowej bramki, tymczasem na pięć minut przed końcem boiska stracili trzeciego gola. Golkipera Śląska po błędzie defensywy tym razem dokładnym strzałem z kilkunastu metrów pokonał Daniel Nordmark, który zaledwie od czterech minut przebywał na boisku.

Chwilę później mistrzowie Polki oddali dwa celne strzały. Najpierw bramkarza Helsingborga próbował pokonać Łukasz Gikiewicz, a następnie z dystansu uderzał Rok Elsner, jednak Pär Hansson za każdym razem wychodził obronną ręką.

Nieciekawą sytuację Śląska w końcówce spotkania pogorszył jeszcze Elsner, który za drugą żółtą kartkę wyleciał z boiska. Następnie sędzia zakończył ten nieudany dla Polaków mecz.

Śląsk Wrocław – Helsingborg IF 0:3 (0:1)
0:1 Finnbogason 36'
0:2 Andersson 72'
0:3 Nordmark 85'

żółte kartki:
Śląsk – Elsner 67' i 90'

czerwona kartka:
Śląsk - Elsner 90'

Śląsk: Kelemen - Kowalczyk, Grodzicki, Pawelec, Spahić - Sobota, Elsner, Kaźmierczak (73' Stevanović), Mila, Patejuk (73' Gikiewicz) – Voskamp (65' Diaz)

Helsingborg: Hansson – Wahlstedt (81' Nordmark), Sadiku, Atta, Uronen - Lindstrom, Gashi, Mahlangu, C.Andersson – Finnbogason (90' Sundin), Sorum (65' Alvaro)

sędzia: Ivan Bebek (Chorwacja)

(Karol Mansfeld)

Zapis relacji live

KONIEC SPOTKANIA

90+4 min. - "Jaka piękna katastrofa" chciałoby się rzec. Nie powinniśmy niczego jeszcze przesądzać, ale wiele wskazuje na to, że wrocławianie powoli żegnają się z tegoroczną edycją Ligi Mistrzów. Obym się mylił...

90+1 min. - Dramat Śląska potrwa jeszcze trzy minuty.

90 min. - Rok Elsner kończy już swój udział w tym spotkaniu. Słoweniec brutalnie potraktował Mahlangu i arbiter nie wahał się pokazać mu czerwonej kartki.

84 min. - DZIEŁO ZNISZCZENIA DOKONANE! Edman prostopadle zagrywa do wbiegającego na wolne pole Nordmarka. Piłkę przejąć próbuje jeszcze Kowalczyk, jednak jest od niej minimalnie za daleko, dzięki czemu szwedzki pomocnik bez problemu pokonuje Kelemena. Słowacki bramkarz trzeci raz tego wieczora zmuszony jest wyciągać piłkę z siatki.

83 min. - Ładne uderzenie Mili, które minimalnie mija lewy słupek bramki Hanssona.

78 min. - Czujność Kelemena próbuje sprawdzić Atta, który uprzednio przeprowadził znakomity rajd przez dużą część boiska. Obrońca gości strzela jednak nad bramką Śląska.

72 min. - HELSINGBORGS PODWYŻSZA! Andersson otrzymuje piłkę na ok. 20 metrze. Obrońcy Śląska stoją w jednej linii na skraju pola karnego i czekają na... no właśnie nie wiadomo właściwie na co. Andersson dzięki bierności defensorów przeciwnika zbiega do środka, po czym oddaje mocny i mierzony strzał, którym nie daje Kelemenowi żadnych szans.

65 min. - Po jednej zmianie w obu zespołach. Jeśli chodzi o Śląsk, plac gry opuszcza Voskamp, w jego miejsce Diaz.

57 min. - Śląsk zaczyna zyskiwać nieco miejsca i bardziej ochoczo rusza do ofensywy. Skutków jak na razie brak.

54 min. - Mila otrzymuje dogranie od Soboty, ale miast uderzać główką, decyduje się na strzał wolejem. Były reprezentant podjął złą decyzję, bo ostatecznie nie trafił w futbolówkę czysto i tym samym zmarnował jedną nielicznych okazji.

54 min. - Niespełna dziesięć minut drugiej połowy za nami. Brak groźniejszych akcji, ale w dalszym ciągu to goście są stroną przeważającą, zaś goście raz na jakiś czas zdecydują się odpowiedzieć pomniejszym atakiem.

45 min. - Zaczynamy! Przed Śląskiem 45 minut, by zapewnić sobie korzystny w kontekście wyjazdowego rewanżu rezultat.

PRZERWA

45 min. - Arbiter kończy pierwszą połowę pełną indywidualnych błędów w wykonaniu bloku defensywnego Śląska. Można powiedzieć, że to cud, iż wrocławianie schodzą do szatni z zaledwie jednym golem balastu. Warto jednak zaznaczy, że i gospodarze mieli swoje okazje, co może być dobrym prognostykiem, jeśli chodzi o drugą część meczu.

44 min. - Przy takiej grze w obronie nie ma co marzyć o korzystnym wyniku. Kolejny raz Pawelec popełnia błąd i otwiera Finnbogasonowi drogę do sytuacji sam na sam. Kelemen decyduje się na wyjście, dzięki czemu Islandczyk posyła piłkę minimalnie ponad bramką.

36 min. - ZACZYNAJĄ SIĘ SCHODY! Błąd Pawelca rozpoczyna groźną akcję Helsingborgsa. W ostatniej fazie piłka trafia do Finnbogasona, ten uderza. Płasko bita futbolówka odbija od słupka i ląduje w siatce. Kelemen mógł tylko bezradnie się przyglądać.

33 min. - Dośrodkowanie Mili z rzutu rożnego trafia prosto na głowę Roka Elsnera. Niestety, futbolówka leci prosto w Hansonna, a ten łapie ją bez najmniejszych problemów. Najlepsza jak dotąd sytuacja Śląska zmarnowana.

30 min. - Znowu Kelemen! Słowak jest dzisiaj bezbłędny i broni trudny strzał Finnbogasona. Drużyna Śląska stała jak zaczarowana, a Szwedzi kilkoma podaniami z łatwością przenieśli piłkę spod własnego pola karnego tuż pod szesnastkę wrocławian.

26 min. - Mahlangu szarżował ostro na bramkę Śląska, ale niebezpieczeństwo czystym wślizgiem zażegnuje Mariusz Pawelec.

18 min. - Kibice Śląska zdecydowali się uczcić rocznicę Powstania Warszawskiego. Na sektorze najzagorzalszych kibiców rozwinięta została wielka sektorówka w biało-czerwonych barwach.

16 min. - Patejuk wykorzystuje błąd obrony rywali i uderza, jednak strzał zablokowany przez jednego z przeciwników. Po chwili Patejuk próbuje ponownie, ale z równie marnym skutkiem.

15 min. - Znakomita okazja Voskampa! Holender nie daje się złapać na spalonego, ma jednak problemy z dobrym przyjęciem piłki dogranej przez Milę. W efekcie strzał nie jest na tyle groźny, na ile naprawdę by mógł.

12 min. - Śląsk zamknięty w obrębie własnej szesnastki. Helsingborgs stara się kolejnymi dośrodkowaniami zmusić rywali do błędu, przoduje w tym zwłaszcza Mahlangu.

9 min. - Błąd Spahicia, który stwarza gościom szansę na wyjście na prowadzenie, jednak ponownie ze swojej najlepszej strony pokazuje się Kelemen.

1 min. - Od razu pierwsza groźna akcja Szwedów. Płaskie dośrodkowanie czyni popłoch w szeregach defensywnych wrocławian, ale piłka pewnie ląduje w rękach Mariana Kelemena.

1 min. - Pierwsze podanie rozpoczyna mecz. Przy piłce gracze Śląska.

0 min. - Obie jedenastki wprowadzone na murawę wrocławskiego stadionu przez swoich kapitanów, odpowiednio Sebastiana Milę oraz Para Hanssona.

(Maciej Petryszyn)
You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MySQL server version for the right syntax to use near '} ORDER BY id ASC' at line 3
SELECT id_zawodnik, imie, nazwisko, przydomek, numer, pozycja, zdjecie, m.minuta_in, m.minuta_out FROM baza_zaw_mecze m, db_pilkarze p WHERE m.id_zawodnik=p.id_pilkarz AND id_mecz=24280 AND id_druzyna={id} ORDER BY id ASC

Oceń zawodników: Śląsk Wrocław vs Helsingborg IF (0:3)


Skład: Śląsk Wrocław

Skład: Helsingborg IF

  •  
     
    Czytelnicy
    Twoje noty


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 15 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

chelsea4life | 01.08.2012 23:02

Tu nawet nie chodzi o przegranie meczu. Mistrz Polski po prostu nie potrafi grac w pilke! Kompromitacja. Okazuje sie, ze jestesmy o kilka klas gorsi od przecietnego europejskiego zespolu.

magiczny717 | 01.08.2012 23:06

chelsea4life

Przeciętnego? Helsingborgs jest słaby ale niestety na tyle dobry że mistrza Polski leje jak chce.

WorldX | 01.08.2012 23:11

Niestety, kompromitacja, ale tego można było się spodziewać po poprzednim meczu Śląska. Zero pomysłu na grę i bardzo słaby występ. Co obrońcy z Wrocławia zrobili (albo raczej czego nie zrobili) przy drugim golu to nie wiem nadal. Do Helsingborga Ślązacy pojadą na egzekucję i 3:0 w Szwecji będzie najniższym wymiarem kary.

magiczny717 | 01.08.2012 23:13

Tak co do samego meczu to co ja mam napisać? Może krótko fatalna gra, błąd za błędem i prawdziwy pokaz gry w wykonaniu obrony Wrocławian.  Stawiałem na remis bo wierzyłem że Lenczyk zrobi co trzeba ale nie zrobił i niestety na naszą ekstraklasę pewnie to wystarczy i znowu Śląsk będzie grał o wysokie lokaty ale w Europie się kompromitują. Rok temu po porażce z Rapidem (bodajże 4 runda LE) mówiłem że to dlatego że są nie ograni w Europie ale teraz widać że oni po prostu nie potrafią grać.

Czyżby kolejny sezon polskich drużyn i kompromitacja? No jeżeli o to chodzi Śląskowi to idzie im świetnie. Już jedna kompromitacja w tym sezonie była tydzień temu, dzisiaj druga, a za tydzień trzecia.

magiczny717 | 01.08.2012 23:16

Najbardziej szkoda Kelemena bo widać że to bramkarz z innej ligi. On przerasta cały Wrocław umiejętnościami i tylko dlatego jego cena jest niska bo musi przez taką, a nie inną obronę wyjmować często piłkę z siatki.

Joker | 01.08.2012 23:41

Szczerze mówiąc to wierzyłem, ze jeszcze ten Helsingborg przejdą (bo o LM to nawet nie było mowy z takim potencjałem personalnym), ale to co dziś zobaczyłem pozbawiło mnie wszelkich złudzeń...
Oczywiście przegrać można zawsze, nawet 0:3, zdarza się... Ale nie w takim stylu! Przecież to była kompletna żenada i dno totalne! Nie pamiętam tak żenującego wystepu polskiego klubu na własnym stadionie z tej klasy rywalem! Bo ci Szwedzi to naprawde byli przeciętniacy, ale ci przeciętniacy grają lepiej w piłke niż Śląsk i to o 2 kalsy lepiej! Oni przede wszystkim maja pomysł na gre (odebrac piłke najwyżej jak się da i szybko skontrować, na slaby technicznie Śląsk fantastyczna taktyka), bo Śląsk to tylko dzida do przodu i stałe fragmenty... Teraz sie nie dziwie, ze Lenczyka przewaznie wywalano z każdego klubu najpóźniej w drugim sezonie pracy... Co prawda w Śląsku pracuje dużo dłużej, ale jak widac już za długo, bo ten zespół sie cofa... Ich apogeum to była jesień 2011, na wiosne zdobyli tytuł głównie dlatego, że reszta grała jeszcze gorzej... Myślałem, że z Buducnosti grali na ciężkich nogach i dlatego tak to wyglądąło, ale skoro tak to dziś mieli je chyba jeszcze cięższe, a to raczej niemożliwe, chyba że zostały popełnione jakieś błędy w przygotowaniach...
Nie rozumiem co w pierwszym skałdzie znowu robiła ta miernota Pawelec... Gość jest fatalny... Cała obrona grała żenująco, ale on był najbardziej żenujący z ich wszystkich... Robił tak banalne błędy, że to nawet nie przystoi facetowi, który rozegrał grubo ponad 100 spotkań w Ekstraklasie! W pierwszej połowie wybił aż 4 razy piłke pod nogi Szwedów! Dobrze, że Szwedzi skorzystali tlyko z jednego prezentu... Zawalił także przy 3. golu, bo tam cała obrona wyszła i byłby spalony, gdyby nie sierota Pawelec, który leciał jak głupi w strone swojej bramki i złamał linie spalonego!
Generalnie wszyscy obrońcy byli bardzo bierni, a najlepszym przykładem tej bierności był drugi gol, gdzie Szwed poprawiał sobie piłki ze 3 razy przed strzałem, a panowie Kowalczyk i Grodzicki z odległości 1.5 metra temu się przyglądali i nawet nie mieli ochoty podejść do Szweda i przynajmniej utrudnić mu zadanie...
Bardzo przykre tez było to, że Szwedzi okazali się znacznie lepiej wyszkoleni technicznie... W Ślasku technike na jako takim poziomie to ma może ze 2-3 zawodników, a tam właściwie każdy pilkarz z przednich formacji był przynajmniej poprawnie wyszkolony technicznie, a już profesorami w tym względzie przy Kaźmierczaku i Elsnerze byli Gashi i Mahlangu... Też dobre wrażenie robił Islandczyk Finnbogason... Bardzo ciekawy napastnik...
W rewanżu nie ma niestety o czym marzyć poza honorowym pożeganiem z LM... Potem niestety 4. runda LE gdzie na pewno trafi sie bardzo wymagajacy rywal i pewnie nie będzie czego zbierac po wrocławianach... Szkoda, bo można było spokojnie zakwalifikowac się do tej grupy LE, tylko trzeba było pomysleć o jakiś poważnych wzmocnieniach (przykro mi, ale Kowalczyk Grodzicki i Patejuk to moga być wzmocnienia dla klubu, który chce sie utrzymać w Ekstraklasie, a nie zakwalifikować się przynajmniej do grupy LE) troche wcześniej, albo przedłużyć kontrakty z takimi piłkarzami jak Celeban czy Madej, a nie pozbywac się ich lekką ręką...

Trynidator | 02.08.2012 01:20

Joker - dzieki za relację - meczu nie ogladałem, ale mój syn siedzi za granicą i cholernie przeżywał ten mecz - połowicznie zrozumiałem jego wkurzenie.
Jest młody ja rozumie... Przeslę mu teraz Twoje fajne spotstrzeżenia - jeśli mogę.Mnie nie posłucha nt. piłki nożnej jak obcego, 10-co latek ma swoje zdanie. Pobluzgał i to ostro na Śląsk

I naprawde chwalę sobie Twoją wiedzę o polskiej piłce - mi nie wystarcza sił na pisaniu o Polakach

Pozdrawiam - Wstyd i tyle Możemy sobie tylko pogadac, dobre rady, których nikt nie wysłucha, no chyba, ze w skrajnaych wypadkach, ale to też przeważnie na zachodzie.

ICE MAN9 | 02.08.2012 01:24

No Joker napisał wszystko ja tylko dodam, a właściwie zapytam jak żenująca jest polska piłka skoro ma tak słabego mistrza jak słaba jest reszta, że mistrzem może zostać tak beznadziejny zespół?

Marer | 02.08.2012 06:06

Lenczyk zniszczył Śląsk

niebieski79 | 02.08.2012 07:54

Jak zdobywali mistrza Lenczyka nosili na rękach lali szampanem a teraz zniszczył Ślask:) smiech na sali. Co do gry Śląska nic z siebie nie dali zawalili na całej lini myślę że wynik w dwumeczu 0-5 będzie najmniejszą karą za brak ambicji....Taka jest prawda polska piłka to totalne dno jak spojrzy się chociażby na Cypr dziesięć lat wstecz a teraz widać niesamowity postęp a u nas spadek w przepaść żeby cokolwiek się pozmieniało trzeba zrobić zupełną czystkę w szeregach pzpn i zacząć wszystko od nowa..

Matim00 | 02.08.2012 10:19

Obrona Śląska to nawet w A-klasie miała by problemy z powstrzymaniem rywali. Szkoda gadać

1973_ck | 02.08.2012 12:59

Myslalem ze Celeban zrobil duzy blad odchodzac do Rumunskiego  Vaslui ale jak widac zamienil aptekarzy na  druzyne ze europejskimi aspiaracjami.

1973_ck | 02.08.2012 12:59

Z europejskimi *

modzian | 02.08.2012 15:22

Powiem tak, z roku na rok ta sama bajka, ale teraz to już była kompletna kompromitacja, żeby u siebe przegrac 0-3! Oczywiście gadanie Mili że wierzą dalej w awans pewnie juz bylo ćwiczone przed meczem. Podsumowując, polska liga to nadal totalne*****.

ICE MAN9 | 02.08.2012 19:06

niebieski79
Wybacz, ale ja nie chcę, żeby polski klub doszedł do ćwierćfinału ligi mistrzów mając w składzie jednego polaka, wolę żeby polska liga produkowała, wychowywała i sprzedawała polskich piłkarzy, żeby w polskich klubach grali Polacy, a popatrz co się dzieje z reprezentacją Cypru.

1973_ck
To, że odszedł od nas to dobrze dla niego, ale wybrał beznadziejnie, bo wczoraj siedział na ławie, lepiej by zrobił gdyby poszedł do jakiegoś przeciętniaka ale topowej ligi.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy