PZPN zapowiada surowe decyzje
Wisła Kraków odmówiła wyjazdu do Wrocławia na ligowe spotkanie ze Śląskiem. Decyzja była protestem wobec zakazu wstępu dla kibiców Białej Gwiazdy na stadion gospodarzy. Konflikt między klubami narastał od kilku dni i przeniósł się także do mediów oraz sieci społecznościowych.
Jarosław Królewski ogłosił że drużyna pozostanie w Krakowie mimo zaplanowanego meczu. Prezes podkreślił że decyzja jest ostateczna i nie podlega negocjacjom. Klub tłumaczył swój krok brakiem zgody na sytuację, w której kibice Wisły nie mogliby wejść na trybuny stadionu we Wrocławiu.
Do sprawy odniósł się także dziennikarz TVP Sport Maciej Iwański. Zwrócił uwagę że taki ruch może mieć poważne konsekwencje sportowe. Trzy walkowery w kolejnych meczach wyjazdowych mogłyby zepchnąć Wisłę na ostatnie miejsce w tabeli mimo jej obecnej pozycji lidera rozgrywek.
Głos zabrał również sekretarz generalny PZPN Łukasz Wachowski który zapowiedział zdecydowaną reakcję związku. – My jako związek nie możemy podchodzić biernie do tego typu zdarzeń. Nie wyobrażam sobie innego scenariusza niż to że mecz zostanie rozegramy. Analizujemy różne scenariusze jako PZPN jesteśmy w kontakcie z klubami. Na końcu jednak decyzje związku będą najsurowsze z możliwych. Tutaj zaangażowana jest duża stacja telewizyjna partner tytularny rozgrywek – powiedział w Kanale Sportowym.
Sytuacja pozostaje bezprecedensowa dla rozgrywek pierwszej ligi. Wisła Kraków jest obecnie liderem tabeli i ma dziewięć punktów przewagi nad rywalami. Ostateczne decyzje PZPN mogą jednak mieć ogromny wpływ na dalszy przebieg sezonu.
Zobacz również: Raków wykonał zadanie. Znamy wszystkich półfinalistów Pucharu Polski









