Jedna z najgłośniejszych spraw
Zamieszanie związane z meczem Śląsk Wrocław – Wisła Kraków przejdzie do historii polskiego futbolu. Po tym jak wrocławianie odmówili wpuszczenia zorganizowanej grupy fanów Wisły, klub z Krakowa zdecydował, że nie pojedzie na mecz.
To oznaczało duże reperkusje i spory rozgłos. O tym co się (nie) wydarzyło pisał na przykład renomowany serwis The Athletic. Goal.pl rozmawiał z autorem artykułu, który tłumaczył nam dlaczego zainteresował się tą sprawą.
Dwie komisje w grze
Problemem zajęły się dwie komisje PZPN. Jedna z nich zebrała się w czwartek, z udziałem obu stron. Druga miała obrady w piątek, bez przedstawicieli Śląska i Wisły i zadecydowała o walkowerze.
Dziś „do gry” wraca pierwsza komisja, czyli dyscyplinarna. Jak to ma wyglądać? Otóż obrady mają się rozpocząć o 14:00. Wszystko wskazuje na to, że nie jest tak, iż decyzja została już podjęta, a pozostanie tylko jej zakomunikowanie.
W spotkaniu znów mają uczestniczyć przedstawiciele obu stron, czyli Wisły i Śląska. W czwartek byli to prezesi klubów, prawnicy i specjaliści do spraw bezpieczeństwa. Wygląda na to, że tym razem będzie podobnie/identycznie.
„Kary mają być drakońskie”
Główny temat to kara za niewpuszczenie kibiców Wisły i tutaj trwa od dawna dyskusja jaka ona będzie. Poprzednie kluby, które zakazały wstępu fanom „Białej Gwiazdy” otrzymywały po 20-30 tysięcy złotych.
W tym przypadku może to być dużo więcej, co zapowiadał zresztą prezes Cezary Kulesza, mówiąc o drakońskich karach, mających być straszakiem na przyszłość. W sensie decyzyjnym sprawa ma się rozstrzygnąć właśnie dziś. W kuluarach słychać, że nie będzie kolejnej „dogrywki”.
Na szczęście podobny problem, czyli nie wpuszczania fanów „Białej Gwiazdy” już nie powinien wystąpić do końca rozgrywek. Niedawno sprawdziliśmy jak na sprawę zapatrują się pozostali rywale Wisły. I tu są dobre wieści dla fanów „Białej Gwiazdy”.









