Mateusz Żukowski w poprzednim sezonie błyszczał na poziomie 2. Bundesligi. W barwach Magdeburga strzelił aż 17 bramek w 21 meczach. Latem łączono go z transferem do Bundesligi, lecz finalnie reprezentant Polski pozostał w obecnym klubie. W rozmowie z Przeglądem Sportowym przyznał, że zdecydował się zostać, ponieważ wiedział, że wciąż będzie istotną częścią składu, a klub stawia ambitne cele na trwające rozgrywki.
– Powodów jest kilka. Klub ma nowe cele na ten sezon. Awans do Bundesligi? Nikt głośno o tym nie mówi, ale dziś jesteśmy w czołówce. Wiedziałem też, że w nowym sezonie nie zmienimy stylu i nadal będę miał dużo okazji do goli. A w tym chcę być regularny, chcę mieć ciągłość w strzelaniu. Dobrze mi jest w Magdeburgu, jestem we właściwym otoczeniu, czuję zaufanie kibiców – mówi Mateusz Żukowski w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
Transfer do mocniejszego klubu wydaje się tylko kwestią czasu. Żukowski ujawnił, że w przyszłości chciałby się sprawdzić w topowych ligach jak Bundesliga czy Premier League. Marzy także o grze w najbardziej prestiżowych rozgrywkach, a więc w Lidze Mistrzów.
– Oczywiście celuję wyżej, chcę grać w Bundeslidze, Premier League czy innej mocniejszej lidze. Jeżeli strzelasz tyle goli w 2. Bundeslidze, no to ambicja sportowa każe grać jeszcze wyżej. Marzenie o debiucie w reprezentacji spełniłem, a w przyszłości celem jest Liga Mistrzów – dodał.
W tym sezonie Żukowski strzelił 5 bramek w 8 meczach, biorąc pod uwagę zarówno ligę, jak i krajowy puchar. Magdeburg bije się o awans do Bundesligi. Po 7. kolejkach zajmują wysokie 4. miejsce w tabeli z dorobkiem 13 punktów.









