Zirkzee musi znaleźć sobie nowy klub. Czas na powrót do Serie A?
Manchester United latem przebudował ofensywę, wydając na trzech nowych piłkarzy ponad 200 milionów euro. Matheus Cunha oraz Bryan Mbeumo z miejsca stali się kluczowymi postaciami drużyny, natomiast Benjamin Sesko dopiero wchodzi na odpowiedni poziom. Na Old Trafford mocno w niego wierzą i uważają, że może być podstawowym napastnikiem na lata. Problem z regularną grą ma za to Joshua Zirkzee, który zarówno latem, jak i zimą myślał o zmianie otoczenia. Liczył, że po odejściu Rasmusa Hojlunda będzie go stać na występy w pierwszym składzie, ale jest zupełnie inaczej.
Do tej pory Holender zaliczył raptem 510 minut gry w Premier League, zdobywając dwie bramki. Ta sytuacja go nie satysfakcjonuje. „The Sun” informuje, że latem Zirkzee będzie szukał drogi ucieczki. Manchester United ma świadomość, że ten nie jest w stanie przeskoczyć pewnego poziomu i pozwoli mu odejść, choć oczywiście chce na jego sprzedaży dobrze zarobić.
Najbardziej prawdopodobnym kierunkiem są Włochy, gdzie Zirkzee grał przed odejściem do Manchesteru United. Od miesięcy jest łączony z AS Romą, Napoli, Milanem czy Juventusem. Czołowe kluby Serie A ponownie po niego ruszą, jeśli Czerwone Diabły faktycznie wystawiają go na listę transferową.
Angielski gigant wie, że nie odzyska zainwestowanej w niego kwoty, która wynosi aż 36,5 mln funtów.









