Wisła nie myśli o tym transferze. Długo był z nią łączony
Wisła Kraków w miniony weekend zapewniła sobie awans do Ekstraklasy i już na pewno utrzyma do końca sezonu fotel lidera pierwszej ligi. To duży sukces dla zespołu, który utrzymał się na tej pozycji od pierwszej kolejki. Teraz klub może więc w pełni skupić się na przygotowaniach do przyszłego sezonu już w elicie. Cele są ambitne, bowiem Wisła chciałaby uniknąć wyłącznie walki o utrzymanie i powalczyć o coś więcej.
Latem drużyna na pewno zostanie wzmocniona. Wisła spróbuje uniknąć rewolucji kadrowej, a zamiast tego postawić na rozwój tego, co działało w tym sezonie pierwszej ligi. Królewski szacuje, że dołączy do niej około siedmiu nowych twarzy.
Do wyjaśnienia pozostają też kwestie tych, którym wygasają umowy. Niepewny przyszłości w Krakowie jest choćby Jordi Sanchez, który wiosną strzelił dwie bramki. Wisła oczywiście potrzebuje jeszcze jednego napastnika, bowiem sam Angel Rodado w Ekstraklasie może sobie nie poradzić. Na przestrzeni ostatnich miesięcy łączony z krakowskim klubem był Łukasz Zjawiński, czołowy strzelec pierwszej ligi. Wszystko wskazuje na to, że latem opuści Polonię Warszawa i zmieni zespół w ramach wolnego transferu.
Czy Wisła dalej jest nim zainteresowana? Królewski przyznaje w wywiadzie dla „Przegląd Sportowy Onet”, że temat nie jest głębiej badany, co oznacza, że Zjawiński do tego klubu najprawdopodobniej nie trafi. Wiele wskazuje jednak na to, że zagra w przyszłym sezonie w Ekstraklasie, bowiem wiele ekip chce go sprowadzić do siebie.









