Palma nowym rekordem transferowym Lecha?
Lech Poznań jest o krok od zdobycia mistrzostwa Polski – ma cztery punkty przewagi nad drugą Jagiellonią Białystok, a do końca sezonu ligowego pozostały dwie kolejki. W klubie trwają już intensywne przygotowania do letniego okienka, które ma potwierdzić wielkie aspiracje. Kolejorz chce tym razem skuteczniej powalczyć o awans do Ligi Mistrzów.
Drużyna może zostać nieco przebudowana. Pod znakiem zapytania stoi przyszłość utalentowanych Antoniego Kozubala czy Wojciecha Mońki, a także Bartosza Mrozka. Niewykluczone, że Lech skusi się na ich sprzedaż, o ile otrzyma odpowiednio wysokie oferty. Jednocześnie nie zamierza dokonywać rewolucji, więc część piłkarzy pozostanie w Poznaniu. Od pewnego czasu klub przymierza się do wykupu Luisa Palmy, który w tym sezonie jest jedynie wypożyczony.
Palma w rundzie jesiennej był liderem ofensywy Lecha. Wówczas kibice uważali, że bezwzględnie należy skorzystać z opcji wykupu za cztery miliony euro. Wiosna nie była natomiast dla niego tak dobra, więc pojawiły się wątpliwości. Ostatecznie Kolejorz uznał, że spróbuje go zatrzymać, ale jedynie w przypadku wynegocjowania korzystniejszych warunków transferu.
Na przestrzeni ostatnich tygodni Lech wysyłał oferty, ale Celtic nie był nimi usatysfakcjonowany. Mateusz Borek przekazał, że nastąpił przełom i strony wreszcie się porozumiały. Lider Ekstraklasy będzie mógł wykupić Palmę za 2,5 mln euro. Jeśli te wieści się potwierdzą, poznaniacy ustanowią nowy rekord transferowy, bowiem do tej pory najwięcej wydali na Yannicka Agnero (2,3 mln euro).








