Wisła poważnie wzmocni się po awansie do Ekstraklasy
Wisła Kraków ograła w niedzielę Stal Rzeszów 2-1 i jest już w zasadzie pewna awansu do Ekstraklasy. Do oficjalnego powrotu do elity brakuje jej zdobycia punktu lub jakiejkolwiek wpadki Wieczystej Kraków. W klubie oczywiście liczą, że uda się utrzymać pierwsze miejsce w tabeli, a jednocześnie przygotowują do przyszłego sezonu już w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Biała Gwiazda na przestrzeni całego sezonu miała różne momenty – runda jesienna była świetna, ale wiosną wiele razy brakowało pary czy jakości. Jarosław Królewski ma świadomość, że zespół nie jest wystarczająco silny, by z powodzeniem grać w Ekstraklasie. Zapowiedział, że pion sportowy konsekwentnie pracuje nad wzmocnieniami i takowych nie zabraknie. W grę wchodzą transfery nawet na dziewięciu pozycjach.
– Wisła Kraków w Ekstraklasie musi być drużyną silniejszą, jeśli chodzi o skład osobowy. Na pewno chcemy, żeby rdzeń zespołu został. Na pewno myślimy, żeby ten zespół wzmocnić, będziemy mieć do tego środki i nie musimy nic robić na szybko. Za wyjątkiem może 2-3 pozycji, na każdą będziemy szukać wzmocnienia lub uzupełnienia. Dział sportu jest na bardzo wysokim poziomie – zdradził właściciel Wisły Kraków.
W najbliższych tygodniach wyjaśni się także przyszłość tych zawodników, którzy są związani z Wisłą tylko do końca sezonu. To między innymi Wiktor Biedrzycki, James Igbekeme, Jordi Sanchez czy Marc Carbo.









