Wieczysta zmienia koncepcję. Moskal: nie chodzi o głośne nazwiska

Wieczysta Kraków w przyszłym sezonie zagra w Ekstraklasie. Kibice spodziewają się po niej hitowych ruchów transferowych. Jak będzie w rzeczywistości? O planach klubu w rozmowie dla "Gazety Krakowskiej" mówi Kazimierz Moskal.

Kazimierz Moskal
Obserwuj nas w
fot. BEAUTIFUL SPORTS Pressphoto Agency / Alamy Na zdjęciu: Kazimierz Moskal

Głośnych nazwisk nie będzie. Moskal mówi o planach Wieczystej

Wieczysta Kraków po wygranych barażach awansowała do Ekstraklasy. W ostatnich latach ten projekt wzbudzał bardzo duże emocje, bowiem na niższych poziomach rozgrywkowych ściągał zawodników, którzy jakością zdecydowanie przewyższali resztę ligowej stawki. Kibice spodziewają się więc, że po awansie krakowski klub również będzie polował na znane nazwiska i głośne transfery. Do tej pory sprowadzono trzech nowych piłkarzy – Bena Ledermana, Tobiasa Christensena oraz Duje Dujmovicia. Nie są to ruchy, które wstrząsają opinią publiczną.

W rzeczywistości Wieczysta prawdopodobnie zrezygnuje z dotychczasowej koncepcji i postawi na realne wzmocnienia kadry. Kazimierz Moskal twierdzi, że to nie czas, aby ściągać graczy, którzy w przeszłości prezentowali bardzo wysoki poziom, a dzisiaj są niewiadomą.

– Na pewno dołączą do nas też inni zawodnicy, ale nie sądzę, aby to musiało być aż dziesięciu. (…) Zimą Wieczysta wydała trochę pieniędzy na transfery i teraz też każdy spodziewa się jakichś znanych zawodników. W tej chwili nie chodzi o to, aby sprowadzić jakieś bardzo głośne nazwiska, które kiedyś były na topie, ale znaleźć takich piłkarzy, którzy wyraźnie podniosą poziom drużyny i wskoczą do pierwszej jedenastki – przekazał Moskal w wywiadzie dla „Gazety Krakowskiej”.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

POLECAMY TAKŻE