Widzew straci czołowych piłkarzy po spadku z Ekstraklasy
Widzew Łódź na pięć kolejek przed końcem sezonu jest poważnym kandydatem do spadku z Ekstraklasy. Wyprzedza w tabeli jedynie Bruk-Bet Termalicę, a do bezpiecznego Piasta Gliwice traci trzy punkty. W miniony weekend był o krok od cennej wygranej, ale po dramatycznej końcówce przegrał z Radomiakiem Radom 1-2.
Teraz drużyna przygotowuje się do niedzielnego meczu z Motorem Lublin. Czasu na poprawę wyników pozostało już niewiele. Spadek Widzewa byłby wielkim wydarzeniem, biorąc pod uwagę, że po objęciu klubu przez Roberta Dobrzyckiego, w ciągu kilku miesięcy wydano na transfery ponad 20 milionów euro. To skala finansowa nieznana dotąd w polskim środowisku piłkarskim.
W przypadku spadku do pierwszej ligi, Widzew przejdzie kolejną rewolucję kadrową. „Fakt” ujawnia, że jest wielu zawodników, którzy nie zgodzą się na grę na niższym szczeblu rozgrywkowym. Mowa tu o takich gwiazdach, jak Bartłomiej Drągowski, Przemysław Wiśniewski, Juljan Shehu, Sebastian Bergier czy Mariusz Fornalczyk.
Widzew ma jeszcze przed sobą mecze z Motorem Lublin, Legią Warszawa, Lechią Gdańsk, Koroną Kielce oraz Piastem Gliwice. Prawdopodobnie do samego końca nie będzie pewny utrzymania, chyba że nie zapunktuje w najbliższych kolejkach i już wcześniej straci matematyczne szanse na ligowy byt.









