Widzew był blisko, ale transfer upadł. Oto powód

Widzew Łódź był o krok, żeby do zespołu dołączył Marin Soticek. Na kanale Meczyki.pl ujawniono, dlaczego transfer upadł. Okazuje się, że powodem był telefon selekcjonera młodzieżowej reprezentacji Chorwacji.

Aleksandar Vuković
Obserwuj nas w
Mikołaj Barbanell / Alamy Na zdjęciu: Aleksandar Vuković

Ivica Olić odradził transfer do Widzewa Łódź

Widzew Łódź w porównaniu do poprzednich okienek transferowych nie szaleje ze wzmocnieniami. Do tej pory sfinalizowali tylko cztery wzmocnienia, sięgając po Karola Świderskiego, Mario Garcię, Jusufa Gazibegovicia i Giannisa Papanikolaou. Mało nie brakowało, a do tego grona dołączyłby 21-letni skrzydłowy – Marin Soticek. Zawodnik był o krok od podpisania kontraktu z polskim klubem.

Wszystko było dogadane, a Soticek miał przejść tylko testy medyczne i podpisać umowę. Ostatecznie nie wszedł na pokład samolotu, który miał go zabrać do Polski. Powód zmiany decyzji piłkarza FC Basel ujawnił Tomasz Włodarczyk. W sprawę transferu wmieszał się selekcjoner reprezentacji Chorwacji do lat 21, Ivica Olić. To właśnie on odradził mu transfer do Widzewa Łódź.

Do Soticka zadzwonił Ivica Olić, selekcjoner młodzieżowej reprezentacji Chorwacji, i powiedział, że lepiej by było, gdyby nie szedł do Polski, że bliżej będzie mu do kadry, jak pójdzie do Chorwacji, gdzie zainteresowała się nim Rijeka – powiedział Tomasz Włodarczyk na kanale Meczyki.pl.

Piłkarz był już spakowany, zdał sprzęt w FC Basel, miał przylecieć do Polski i podpisać kontrakt z Widzewem, ale jeżeli po takim telefonie piłkarz wycofuje się z transferu, to może dobrze, że tutaj nie trafił – dodał.

Finalnie zawodnik zmienił klub. Zamiast do Widzewa przeniósł się jednak do Rijeki, tak jak doradził mu selekcjoner młodzieżówki.

POLECAMY TAKŻE