Inter wraca z tematem transferu Kone
Manu Kone już zeszłego lata był poważnie rozważany przez Inter Mediolan. Wówczas Roma i trener Gian Piero Gasperini nie chcieli jednak słyszeć o sprzedaży jednego z najważniejszych zawodników środka pola. Temat jednak nie zniknął z gabinetów w Mediolanie i wciąż pozostaje aktualny.
Francuski pomocnik ma kontrakt z Romą do 2029 roku. Klub z Wiecznego Miasta traktuje go jako ważny element projektu budowanego na kolejne sezony. Jednocześnie sytuacja finansowa oraz wymogi Finansowego Fair Play mogą zmusić działaczy do trudnych decyzji. Kone został kupiony w 2024 roku za niespełna 20 milionów euro, a dziś jego wartość szacuje się nawet na 40–50 milionów.
Dla Interu profil 23-letniego pomocnika jest szczególnie interesujący. Kone jest piłkarzem dynamicznym i agresywnym w odbiorze. Potrafi narzucić intensywność w pressingu i zabezpieczyć bardziej kreatywnych zawodników. Właśnie takich cech szuka w środku pola Cristian Chivu, który planuje odświeżenie tej formacji.
Zmiany w drugiej linii mogą być w Mediolanie bardzo szerokie. Z klubem mogą pożegnać się między innymi Hakan Calhanoglu, Davide Frattesi oraz Henrikh Mkhitaryan. Jednocześnie rozważany jest powrót Aleksandra Stankovicia z Club Brugge, dzięki zapisanej w kontrakcie opcji odkupu. W takiej sytuacji Kone byłby dla Interu idealnym elementem nowej konstrukcji środka pola.
Zobacz również: Juventus chce reprezentanta Polski. Sensacyjny ruch może stać się faktem









