Miłosz Kozak nie chce rozwiązać kontraktu ze Śląskiem Wrocław
Miłosz Kozak trafił do Śląska Wrocław w trakcie ostatniego letniego okna transferowego z Ruch Chorzów. Piłkarz miał być jednym z motorów napędowych Wojskowych w walce o awans do PKO BP Ekstraklasy. Ostatecznie jednak zawodnik nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Obecnie znajduje się w drugiej drużynie Śląska, do której został przesunięty przez klub.
W mediach nie brakowało spekulacji na temat przyszłości Kozaka we Wrocławiu. Prezes klubu Remigiusz Jezierski oraz dyrektor sportowy Rafał Grodzicki mówili wprost, że istniał plan rozwiązania z piłkarzem umowy za porozumieniem stron. Nowe informacje w tej sprawie ujawnił Marcin Torz w mediach społecznościowych.
„Miłosz Kozak dostał ofertę rozwiązania kontraktu ze Śląskiem. Piłkarz odszedłby z klubu, a w zamian otrzymałby kilka pensji. Mógłby więc na rękę dostać nawet około 200 tysięcy złotych i znaleźć sobie inny klub (w którym mógłby grać i zarabiać). Ale nie. Lepiej zostać we Wrocławiu i udawać poważnego piłkarza. Zarobki Kozaka: ponad 60 tysięcy złotych miesięcznie brutto” – napisał dziennikarz portalu Ujawniamy.com na platformie X.
28-latek ma kontrakt ważny ze Śląskiem do końca czerwca 2027 roku. W tym sezonie wystąpił łącznie w 15 meczach. Strzelił w nich jednego gola w Betclic 1. Lidze oraz zanotował jedną asystę w Puchar Polski. Na boisku spędził 717 minut.









