Nad reprezentacją Niemiec zbierają się chmury. Kulisy mogą zaskoczyć kibiców
Reprezentacja Niemiec znalazła się w centrum medialnych spekulacji dotyczących przyszłości Juliana Nagelsmanna. Chociaż jego kontrakt obowiązuje aż do mistrzostw Europy w 2028 roku, najnowsze doniesienia zza naszej zachodniej granicy sugerują, że jego przygoda z narodową kadrą może zakończyć się znacznie wcześniej.
Według informacji opublikowanych przez portal Fr.de, w Niemieckim Związku Piłki Nożnej dojrzewa decyzja o rozstaniu z obecnym selekcjonerem. Źródło podaje, że w ostatnich dniach odbyły się rozmowy dotyczące warunków zakończenia współpracy, a temat ma zostać ostatecznie rozstrzygnięty w najbliższym czasie.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
38-letni szkoleniowiec ma być świadomy, że jego pozycja w strukturach federacji wyraźnie osłabła. Wpływ na to mają zarówno opinie publiczne, jak i wewnętrzne oceny pracy sztabu. W efekcie coraz częściej mówi się, że dalsza współpraca po mundialu 2026 jest mało prawdopodobna.
Jednocześnie DFB nie chce dopuścić do sytuacji, w której po odejściu Nagelsmanna pozostanie wakat na najważniejszym stanowisku w niemieckim futbolu. Dlatego równolegle mają trwać działania związane z potencjalnym następcą. Na czele listy kandydatów znajduje się Juergen Klopp.
Były szkoleniowiec Borussii Dortmund i Liverpoolu pozostaje związany z grupą Red Bull, gdzie odpowiada za globalny rozwój projektów piłkarskich. Mimo to, jak informuje Fr.de, rozmowy dotyczące jego możliwego przejęcia reprezentacji nabierają tempa. Dodatkowym atutem mają być bardzo dobre relacje Kloppa z Hansem-Joachimem Watzke, jedną z najbardziej wpływowych postaci niemieckiego futbolu.









