Carreras może zapłacić za nadmiar lewych obrońców
Alvaro Carreras został sprowadzony na wyraźne życzenie Xabiego Alonso i przez większą część poprzedniego sezonu był podstawowym lewym obrońcą Realu Madryt. Sytuacja zmieniła się jednak po letnich transferach. Do drużyny dołączył Marc Cucurella, a w kadrze pozostają również Ferland Mendy i Fran Garcia.
Według informacji Mario Cortegany nowy trener Królewskich Jose Mourinho nie jest w pełni przekonany do profilu Carrerasa. Portugalczyk nie sprzeciwia się pozostaniu zawodnika w klubie, jednak nie widzi dla niego kluczowej roli w swoim zespole. Z tego powodu Real Madryt jest gotowy rozważyć oferty za Hiszpana już po roku od jego transferu.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Królewscy oczekują za lewego obrońcę od 40 do 50 milionów euro. Najbardziej prawdopodobnym kierunkiem transferu ma być Premier League, gdzie nie powinno zabraknąć zainteresowanych klubów. W klubie uznano, że sprzedaż Carrerasa jest bardziej realna niż rozstanie z Ferlandem Mendym, natomiast Fran Garcia ma pozostać wartościowym zmiennikiem.
Real Madryt intensywnie pracuje nad zmniejszeniem kadry po kosztownych letnich wzmocnieniach. Rozwiązanie kontraktu z Danim Ceballosem oraz odejścia Daniego Carvajala i Davida Alaby poprawiły sytuację finansową klubu, jednak władze nadal liczą na jeszcze jeden duży transfer wychodzący. Dotychczas najczęściej mówiło się o możliwym odejściu Eduardo Camavingi, ale obecnie również Carreras znajduje się w gronie zawodników, których sprzedaż mogłaby przynieść znaczące wpływy.









