Real Madryt musi uzbroić się w cierpliwość
Real Madryt opóźnił realizację transferów Yana Diomande z RB Lipsk oraz Rodriego z Manchesteru City. Obie operacje pozostają aktualne. W każdym razie klub musi jeszcze dopracować szczegóły przed ich oficjalnym domknięciem.
Gigant La Liga tego lata konsekwentnie wzmacnia kadrę, ale nie wszystkie ruchy mogą zostać sfinalizowane w zakładanym terminie. Jak informuje „Diario AS” stołeczny klub musiał chwilowo zatrzymać dwie duże operacje transferowe.
W przypadku młodego defensora RB Lipsk problem nie dotyczy samego porozumienia z zawodnikiem. Pięcioletni kontrakt z reprezentantem Wybrzeża Kości Słoniowej został już ustalony. Niemniej pojawiły się niewielkie rozbieżności dotyczące szczegółowych zapisów umowy transferowej. Real chce szybko wyjaśnić formalności, aby piłkarz mógł rozpocząć pracę z zespołem Jose Mourinho jeszcze przed końcem weekendu.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Więcej emocji budzi natomiast sytuacja Rodriego. Według źródła, pierwsze rozmowy z Manchesterem City zostały przełożone, ponieważ madrycki klub w pierwszej kolejności chce uporządkować kwestie związane z odejściami zawodników.
Sam temat transferu pomocnika pozostaje jednak niezwykle gorący. Początkowo władze Królewskich miały pewne wątpliwości dotyczące zasadności tak dużej inwestycji, ale znakomite występy Rodriego podczas MŚ 2026 przekonały decydentów do poparcia operacji wartej około 100 milionów euro.
Na przeszkodzie stanęły również kwestie organizacyjne. Nieobecność prezydenta klubu wpłynęła na przesunięcie prezentacji nowych graczy. Jednocześnie w Madrycie panuje przekonanie, że letnie wzmocnienia wkrótce oficjalnie zostaną ogłoszone.









