Raków nadal szuka nowych transferowych twarzy
Raków Częstochowa ma za sobą średnio udany początek sezonu. Z jednej strony udało się im właśnie awansować do kolejnej fazy eliminacji Ligi Konferencji Europy, a z drugiej na inaugurację PKO Ekstraklasy przegrali z zespołem Wisły Płock. To wszystko sprawia, że trudno jeszcze oszacować potencjał Medalików na konkretne cele w najbliższych miesiącach.
Wydaje się jednak, że kluczowe mogą okazać się kolejne ruchy transferowe. Ekipa spod Jasnej Góry po odejściu Jonathana Brauta Brunesa musi bowiem wzmocnić się szczególnie na pozycji napastnika. Nie jest to jednak jedyna pozycja, która powinna uzyskać nową twarz. Jak przekazał jednak przedstawiciel klubu, można spodziewać się tego lata jeszcze jakiś transferów.
– Myślę, że jeszcze jakieś wzmocnienia, być może też na 9-tce będą, bo klub cały czas bardzo intensywnie nad tym pracuje. Pewnie nie jutro, ale może w najbliższych dniach coś się zadzieje, bo wiem, że te prace są bardzo intensywne. Równolegle do tych meczów pracuje dział odpowiedzialny za transfery i coś pewnie nam „wyczaruje” – przyznał Michał Szprendałowicz, dyrektor marketingu i komunikacji Rakowa Częstochowa, w rozmowie z kanałem „Meczyki.pl”.
Zobacz także: Legia szuka nowego obrońcy? Papszun zabrał głos








