Raków zarobi na nim fortunę?
Raków Częstochowa rozpoczął już przygotowania do rundy wiosennej. W ostatnim czasie klub przeszedł bardzo poważne zmiany – najpierw Marka Papszuna na stanowisku trenera zastąpił Łukasz Tomczyk, a do tego z funkcji prezesa ustąpił Piotr Obidziński. Nie zmienia to faktu, że Medaliki uchodzą za jednego z faworytów do zdobycia mistrzowskiego tytułu.
Z pewnością wiele zależy od tego, co stanie się podczas zimowego okienka. Tomczyk zapowiada wzmocnienia, które powinny być sfinalizowane już niedługo. Pod znakiem zapytania wciąż stoi przyszłość Jonatana Brunesa, który latem chciał zagranicznego transferu. Raków się nie zgodził, a ten zaliczył fantastyczną jesienią, strzelając w Ekstraklasie dziewięć bramek.
Raków oczywiście chce zatrzymać Brunesa, ale nie wyklucza sprzedaży, jeśli pojawi się odpowiednia oferta. Wojciech Cygan w wywiadzie potwierdził, że może chodzić o kwotę w okolicach tego, co Jagiellonia Białystok zarobiła na Oskarze Pietuszewskim.
– Mówimy, że jeśli oferta będzie odpowiednio wysoka, a piłkarz będzie chciał, to możemy rozmawiać. Ale spokojnie – niech się najpierw pojawią konkretne propozycje. Wtedy się pochylimy. Każdy kto patrzy na historię transferową Rakowa wie, że jesteśmy w stanie sprzedawać za duże pieniądze. Począwszy od Kamila Piątkowskiego, przez Vladana Kovacevicia, aż po Ante Crnaca. Zresztą w przypadku Jonatana ostatnio Michał wskazał swoje oczekiwania (śmiech). (…) Nam zawsze bliżej do wartości wyższej – wyjaśnia Cygan w wywiadzie dla portalu Interia.pl.










