Loska uważa, że kwestie finansowe zdecydowały o odejściu Hellebranda
Górnik Zabrze będzie za nieco ponad miesiąc walczył o awans do Ligi Mistrzów. W europejskich pucharach na pewno nie pomoże im jedna z największych gwiazd zespołu, czyli Patrik Hellebrand. Czeski pomocnik odszedł z klubu, ale wybór nowego pracodawcy mocno zaskoczył nie tylko kibiców, ale również ekspertów. 27-latek zdecydował się zostać w Ekstraklasie, przechodząc do Korony Kielce.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
O odejście Hellebranda zapytany został Tomasz Loska w Kanale Sportowym. Bramkarz Górnika Zabrze uważa, że zdecydowały kwestie finansowe. Sugeruje, że musiał dostać dużą podwyżkę, jeśli zdecydował się odejść z klubu, z którym był emocjonalnie związany.
– Jakby inna platforma sportowa zadzwoniła do ciebie i dała ci 2x twój kontrakt, to myślę, że też byś to solidnie przemyślał. Myślę, że to był główny czynnik u niego. Był na tyle emocjonalnie związany z Górnikiem, że to naprawdę musiała być gruba przebitka – powiedział Tomasz Loska na Kanale Sportowym.
Piotr Koźmiński na łamach Goal.pl ujawnił, o jakich zarobkach mowa. Hellebrand w Koronie Kielce może liczyć na wynagrodzenie rzędu 600 tysięcy euro rocznie. Złocisto-Krwiści zapłacili za niego 1,7 mln euro, bijąc jednocześnie rekord transferowy klubu. Hellebrand w barwach Górnika grał od lipca 2024 roku. Łącznie wystąpił w 72 meczach, w których strzelił 6 goli i zaliczył 2 asysty.









